Wypełnienie ESTA przez Internet zajmuje około 15 minut. Witam, my byliśmy na Kubie z żoną w 2017 i tak wpisałem w ESTA, więc moje pytanie czy finalnie Jadę na Kubę, od czego zacząć?Wiza: Aby udać się na Kubę przed wyjazdem koniecznie zaopatrz się w wizę lub tzw. kartę turysty (Tarjeta de Turista). Wizy wydawana są w różnych celach podróży, natomiast karta turysty upoważnia do wyjazdów wyłącznie w celach turystycznych (jak sama nazwa wskazuje). O dokumenty możesz ubiegać się samodzielnie w konsulacie kubańskim w Warszawie lub w niektórych biurach podróży (dot. karty turysty). Oczywiście jeśli nie masz możliwości postarać się o wizę/kartę samodzielnie, zawsze możesz skorzystać z pomocy biura pośrednictwa wizowego takiego jak Aina Travel. Ale to nie koniec formalności, przed odprawą paszportową możesz zostać poproszony o wypełnienie dodatkowego formularza Tarjeta Internacional de Embarque y Desembarque. Koniecznie go zachowaj, gdyż bez niego nie wyjedziesz z Kuby, a uzyskanie nowego wymaga wielu zabiegów wjazdu: Oprócz wizy potrzebne ci będą też inne dokumenty, bilet powrotny lub umożliwiający kontynuację podróży, a także przynajmniej 100 CUC (lub równowartość tej kwoty w innej walucie wymienialnej) na każdy dzień planowanego pobytu – jeśli posiadasz kartę VISA, to ten warunek spełniasz automatycznie. A jeśli podróżujesz z grupą zorganizowaną, to w ogóle nie musisz dokumentować posiadanych wizy: Jeśli chcesz zostać na Kubie dłużej niż przez 30 dni, to wizę możesz przedłużyć w jednym z urzędów imigracyjnych Inmigración y Extranjeria (Hawana: calle Factor y Final, Nuevo Vedado, Plaza de la Revolución). Wcześniej zaopatrz się w znaczki opłaty skarbowej na kwotę 25 CUC w jednym z oddziałów Banco de Credito y Comercio. Następnie, w placówce imigracyjnej zostaniesz poproszony o przedłożenie paszportu, biletu lotniczego i dokumentów potwierdzających zakwaterowanie. No i możesz się cieszyć dłuższym pobytem na W 2016 roku odnotowano na Kubie kilka przypadków zarażenia wirusem Zika, dlatego szczególną ostrożność zalecamy kobietom w ciąży lub planującym zajście w ciążę. Koniecznie zapoznaj się z wytycznymi Głównego Inspektoratu wybierasz się na Kubę w okresie od maja do listopada uważaj na zarażenia dengą. Choroba przenoszona jest przez komary (Aedes aegypti). Dotychczas nie wynaleziono skutecznej szczepionki przeciwko tej chorobie dlatego zachowaj środki ostrożności – noś odpowiednią odzież osłaniającą części ciała narażone na ukąszenia (np. z długimi nogawkami, długimi rękawami) o jasnej kolorystyce, z tkanin naturalnych (len, bawełna). Koniecznie zaopatrz się również w repelenty – środki odstraszające komary – i stosuj je poważną chorobą, którą można zarazić się na Kubie jest cholera. Aby zapobiec zarażeniu koniecznie: pij wyłącznie butelkowaną lub przegotowaną wodę, dokładnie myj owoce i warzywa, regularnie myj ręce (zwłaszcza przed posiłkiem) i unikaj spożywania surowych owoców morza. Jeśli masz silną biegunkę i wymioty koniecznie skonsultuj się z wyjazdem zaszczep się przeciwko WZW A i B, błonicy, tężcowi, polio i durowi brzusznemu. Okresowo występuje też zagrożenie chorobami takimi jak: ameboza, wirusowe zapalenie spojówek oraz rzadziej gorączką Chikungunya (wirus przenoszony przez komary).Ubezpieczenie: Koniecznie zaopatrz się również w odpowiednie ubezpieczenie turystyczne, najlepiej takie, którego przedstawiciel ma możliwość działania na obszarze Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Jedną z firm, która oferuje takie ubezpieczenia jest – SIGNAL IDUNA Polska TU Brak ubezpieczenia może spowodować odmowę wjazdu na Kubę. W tym wypadku nie ma co ryzykować i lepiej poświęcić kilka złotych na podróż. Przykładowy kalkulator ubezpieczeniowy znajdziesz na stronie – do opieki lekarskiej, to jeśli nocujesz w hotelach, to w niektórych z nich jest dostępny lekarz pierwszego kontaktu, który za swoje usługi policzy ok. 30 CUC. Dość dobrą opiekę medyczną znajdziesz też w Hawanie. Jeśli potrzebujesz lekarstw, to tutejsze apteki oferują niewielki asortyment w bardzo wysokiej cenie. Jeśli trafisz do szpitala na obserwację (z wyżywieniem ale bez lekarstw i zabiegów), to pierwszy dzień takiego pobytu kosztuje ok. 130 CUC, a każdy następny jakieś 90 CUC. Za usługi można płacić kartą, pod warunkiem, że nie została ona wydana przez bank amerykański lub z kapitałem amerykańskim. Generalnie opieka medyczna na Kubie jest dość kosztowna, ale za to o pomoc w razie choroby czy wypadku możesz ubiegać się w każdym większym jechać? Sezon na KubęNajlepszy okres na podróżowanie na Kubę trwa od listopada do marca, panują tam wtedy najlepsze warunki klimatyczne. W okresie od marca do czerwca warunki są trochę mniej sprzyjające, ale nadal to dobry moment na podróż, gdyż największy sezon właśnie się zakończył. Niebezpiecznie robi się dopiero w okresie od czerwca do listopada, kiedy to na Oceanie Atlantyckim, Morzu Karaibskim i w Zatoce Meksykańskiej tworzą się liczne dni wolnych od pracy na Kubie należy wymienić: 1 i 2 styczeń – Aniversario de la Revolución (Rocznica Rewolucji), Viernes Santo – Wielki Piątek (święto ruchome), 1 maj – Międzynarodowy Dzień Pracy, 26 lipiec – obchody Insurekcji Narodowej (rocznica szturmu na koszary Moncada), 10 październik – rocznica wybuchu Walk o Niepodległość (dzień pamięci poległych w wojnach narodowowyzwoleńczych), 25 grudzień – Boże Narodzenie i 31 grudzień – Aniversario de la Revolución (Rocznica Rewolucji).Natomiast dzień 17 grudnia w kalendarzu kubańskim, to święto szczególne. W Kościele katolickim obchodzony jest wówczas dzień św. Łazarza. W tym dniu, do miejscowości Rincón w prowincji Hawana, gdzie znajduje się sanktuarium San Lazaro (ikonę św. Łazarza przywieziono z Hiszpanii do Hawany w XVI w.), przybywają przez cały tydzień rzesze osób upośledzonych i niepełnosprawnych, ociemniałych, upośledzonych umysłowo, sparaliżowanych, trędowatych, chorych na AIDS, choroby weneryczne w poszukiwaniu uleczenia. Szacuje się, że co roku w uroczystościach ofiarnych i dziękczynnych bierze udział około 200 tys. pielgrzymów. Co ciekawe, wyznawcy santerii (jest to religia, która została sprowadzona na Kubę przez niewolników ze szczepu Joruba w Nigerii, a następnie zasymilowana przez nich z religią swoich panów poprzez połączenie bogów ze świętymi katolickimi; nieoficjalne wiadomo, że aż 75% ludności Kuby praktykuje tę religię!) świętują w tym dniu Babalu ubrana KubankaJak poruszać się po kraju?Poruszanie się po Kubie nie powinno sprawiać wielu trudności. Również większość kraju jest udostępniona dla turystów poza oznakowanymi strefami specjalnymi (np. amerykańska baza wojskowa w Guantanamo).Rower: Kuba jest rajem dla rowerzystów. Znajdziesz tu drogi rowerowe, a kierowcy są przyzwyczajeni do rowerzystów więc chętnie dzielą się z nimi drogą. Niestety jeśli rower ci się popsuje, musisz liczyć się z brakiem części zamiennych, choć na pomoc może przyjść finezja tutejszych pracowników w warsztatach rowerowych, którzy potrafią improwizować nawet w najbardziej beznadziejnej sytuacji. Jeśli będziesz miał problem z oponą, zajrzyj do Poncheros (stragan naprawczy, znajduje się niemal w każdym miasteczku). Zakup nowego roweru jest kompletnie nieopłacalny, dlatego lepiej potargować się z lokalsami i kupić jego chivo (kubańska nazwa roweru w slangu) przy dobrych wiatrach za jakieś 40 USD CUC. Możesz też rower wynająć, zwykle ceny plasują się od 5 USD CUC za godzinę do 20 USD CUC za dzień. Rowery też często są wliczone w pakiety all inclusive, jednak trzeba się liczyć z kiepskimi hamulcami i popsutymi kołami zębatymi. Musisz też liczyć się z kradzieżą rowerów na ogromną skalę, dlatego koniecznie pamiętaj o dobrej Jeśli lubisz jeździć samochodami w innych krajach, to będziesz zadowolony z tej informacji. Polskie prawo jazdy jest honorowane przez 6 miesięcy od momentu przekroczenia granicy, jednak jeśli posiadasz międzynarodowe prawo jazdy, masz już 100% pewności, że uda ci się pojeździć. Samochód możesz wynająć w jednej z sieci rent-a-car, np. REX, Cuba Car, Transtur. Pamiętaj, że kiedy uda ci się wynająć samochód, to musisz jeszcze wykupić ubezpieczenie. Zwykle jest ono wliczone w cenę pojazdu, ale lepiej tego dopilnować (polskie polisy nie są uznawane). Ale uważaj, liczba samochodów jest bardzo ograniczona i może się zdarzyć, że pomimo rezerwacji, aut braknie. Ale to nie jedyna pułapka czyhająca na kierowców. Na przykład, sygnalizacja świetlna znajduje się za skrzyżowaniem; niektóre odcinki autostrad są płatne; paliwo możesz tankować tylko na stacjach ORO NEGRO lub CUPET/CIMEX oraz miejscowi kierowcy zamiast kierunkowskazem sygnalizują skręt – ręką!Stare samochody to wizytówka KubyTaxi: Korporacje taksówkowe należą do bezpiecznych, warto tu wspomnieć choćby firmę Cubataxi w Hawanie (tel. 7855 5555). Poza tym, przejażdżka zabytkowymi autami może dostarczyć wielu wrażeń, dlatego warto zdecydować się na taki środek lokomocji. Istnieje jeszcze coś takiego jak wspólne taksówki (taxi compartido/almendrón/maquina), działają na zasadzie miejskich autobusów, ponieważ maja wyznaczone trasy i w zależności od jej długości, przejazd może kosztować od 1,00 – 2,00 Autobusy dalekobieżne, to najwygodniejszy środek lokomocji na Kubie. Zwłaszcza jeśli chodzi o firmy Astro i Vía Azul. Również hotele oferują przejazdy, nawet jeśli w nim nie nocujesz, możesz zapytać o zakup biletu na sam przejazd. Natomiast jeśli chodzi o autobusy miejskie (Omnibus Metropolitano), to komunikacja praktycznie nie funkcjonuje, dlatego dla własnego bezpieczeństwa lepiej z niej nie Zadziwiać, może fakt, że sieć pociągów na Kubie jest całkiem dobrze rozwinięta. Niestety już same pociągi są pozbawione komfortu i są niewiarygodnie powolne. Jeśli jednak masz w sobie sporo cierpliwości, możesz z nich W rodzimych portach lotniczych próżno szukać wewnętrznych połączeń. Jeśli jakieś są, to np. do Hawany, niestety loty są zwykle opóźnione lub całkowicie odwoływane. Przykładowo Cubana de Aviación ( posiada loty do Hawany i 11 innych regionalnych destynacji, jednak starzejące się samoloty wymagają częstych napraw w ostatniej chwili. Jednak możne się okazać, że cena biletu nie będzie zbyt wygórowana. Otóż loty w jedną stronę są połowę tańsze niż łączone loty, niestety trzeba się liczyć z ograniczeniami dotyczącymi wagi bagażu. Ceny biletów zakupione w biurze podroży i w biurze linii lotniczych są takie same. Nieco droższą firmą jest Aerogaviota, która prowadzi loty czarterowe do La Coloma i Cayo Levisa (prowincja Pinar del Río), Nueva Gerona, Cayo Largo del Sur, Varadero, Cayo Coco, Playa Santa Lucía, Bayamo, Manzanillo, Baracoa i Santiago de Cuba. Budżet podróży – jak wydawać, aby przeżyć na Kubie?W przypadku Kuby jedną z istotniejszych rzeczy jest zaplanowanie budżetu. Dlaczego? Wystarczy przeczytać poniższe banki, urzędy, instytucje użyteczności publicznej i punkty handlowo-usługowe nie honorują kart kredytowych ani czeków, a także czeków podróżnych, wydanych przez banki amerykańskie lub banki z udziałem kapitału amerykańskiego! Dlatego przed wyjazdem z Polski, sprawdź koniecznie w swoim banku, czy posiadane karty kredytowe będą uznawane na Kubie. Możesz też przekazać środki pieniężne z Polski za pośrednictwem Agencji ASISTUR Wpłaty koniecznie dokonaj w euro (Western Union realizuje wyłącznie limitowane przekazy pieniężne z terytorium USA na rzecz osób zamieszkałych na stałe na wyspie).Kolejną ważną sprawą jest waluta. Dolar amerykański w obrocie gotówkowym obciążony jest dodatkową opłatą w wysokości 13%, dlatego lepiej wymieniać chociażby Euro. W rozliczeniach gotówkowych na rynku wewnętrznym dla turystów i cudzoziemców obowiązującą walutą jest kubańskie peso wymienialne CUC (formalnie 1 CUC = 1 USD). Jest to waluta Banku Centralnego Kuby, wymienialna wyłącznie na terenie Kuby, występująca w postaci banknotów 100, 50, 20, 10, 5, 3 i 1 peso oraz bilonu 1 peso, 50, 25, 10, 5, 1 centavo. Najłatwiej wymienialne na CUC waluty to: euro, dolar kanadyjski, funt szterling i frank to nie jedyna waluta obowiązująca na Kubie, jest jeszcze peso nacional CUP (peso cubano = 1/25 CUC). Tą walutą zapłacisz zwykle na stacjach benzynowych, a także płacąc za owoce i warzywa na targach, choć nie zawsze i nie we wszystkich miejscach się to na Kubie najlepiej nocować w hotelach, ale jeśli nie chcesz korzystać z usług hotelarskich, to jedyną alternatywą jest nocleg w kwaterach prywatnych (casas particulares) mających licencje uprawniające do przyjmowania turystów. Zwróć szczególną uwagę na standard kwater, zdarza się, że za tę samą cenę możesz otrzymać bardzo zróżnicowany poziom usług!A ile kosztują zakupy w sklepie? Okazuje się, że wcale nie tak mało! W porównaniu z Polską, ceny w kubańskich sklepach (których nie ma za wiele, i normalnego Kubańczyka nie stać na zakupy w nich) są średnio dwukrotnie wyższe. Poza tym cudzoziemcy są zobligowani do zakupów w sklepach należących do państwowych sieci handlowych, gdzie płatności dokonuje się w walucie wymienialnej CUC. Natomiast raj cenowy znajdziesz na miejscowych targach, bazarach i w kioskach, gdzie za za owoce, warzywa czy mięso wieprzowe możesz kupować za na dzień pobytu na Kubie trzeba liczyć ok. 70$ do 140$, wszystko zależy od tego jak zamierzasz podróżować po Kubie – ekonomicznie czy na ceny:Casas particulare: 25–35 USD CUCŚredni hotel: 50–100 USD CUCResort lub historyczny hotel: 200-300 USD CUCPosiłek w rządowej restauracji: 10–15 USD CUCPosiłek w paladar (prywatna restauracja): 15–25 10–15 USD CUCWstęp do muzeum: 1–5 USD CUCVíazul bus na trasie: Havana–Trinidad: 25 USD CUCWynajem samochodu lub taxi: 60–70 USD CUCWieczorny kabaret: 35–60 USD CUCKuchnia kubańskaJeszcze do niedawna bo do 2011 roku kuchnia kubańska była bardzo ograniczona, a to ze względu na brak dostępu do niektórych składników. Jednak kiedy lekko poluzowano więzy prywatnym restauratorom, ci wznieśli się na wyżyny poezji kulinarnej! Teraz na Kubie, a zwłaszcza w Hawanie można znaleźć wiele świetnych kuchnia kubańska opiera się na wpływach europejskich, afrykańskich, kreolskich (z sąsiednich wysp karaibskich) oraz lokalnych Indian. Wśród mięs króluje wieprzowina, podawana zazwyczaj z ryżem i czarną fasolą. Do dań mięsnych i rybnych podaje się często pokrojone i smażone plátanos (specjalny rodzaj mączystych bananów). O dziwo, na Kubie tak jak w Polsce, bardzo popularne są gęste i treściwe zupy, choć mają jednak bardziej hiszpański styl. Przykładowo zupa czosnkowa sopa de ajo to czysto iberyjski przysmak. Zupy zagęszczane są miejscowymi roślinami bulwiastymi: malangas, boniatos, yuca i ñames. Oczywiście wśród składników potraw nie może zabraknąć dania:Ajiaco – to sycąca zupa na bazie rosołu z różnych rodzajów mięs (wołowiny, wieprzowiny, kurczaka) z maczanymi warzywami: yuka, ñame, ziemniakami, batatami, plataną i dynią;Moros y cristianos – to jedno z najbardziej tradycyjnych dań na Kubie, znaczy dosłownie „maurowie i chrześcijanie”, czyli czarni i biali. Jak łatwo się domyślić składnikami dania są: biały ryż i czarna fasola;Moros y cristianosPicadillo a la habanera – to mielona duszona wołowina z dodatkiem cebuli i pomidorów;Ropa vieja – znaczy tyle co „stare łachy” i składa się z najbardziej popularnych składników używanych w kuchni kubańskiej czyli z rozdrobnionej wołowiny i ryżu;Pan con lechón – to popularne danie z przydrożnych barów. Składa się na nie bułka oraz pieczona, posiekana wieprzowina. Raczej tłuste con lechónCoquito blanco – to rodzaj deseru przygotowanego z miąższu orzecha Kuba to nie tylko jedzenie, to właśnie tutaj powstało wiele napojów alkoholowych na bazie miejscowego rumu a obecnie znanych na całym świecie! Oto kilka z nich:Mojito – do zgniecionych razem mięty i cukru trzcinowego dodaje się lód, wodę gazowana oraz biały rum;Daiquiri – do zmielonego lodu dodaje się sok z limonki, cukier trzcinowy i rum;Cuba libre – rum, coca-cola, limonka i lód – to składniki tego drinka;Canchanchara – to mieszanka miodu, rumu, limonki i to nie tylko jedzenie, to właśnie tutaj powstało wiele napojów alkoholowych na bazie miejscowego rumuZagrożenia na Kubie, czyli na co uważać?Niestety na Kubie odnotowuje się coraz więcej przypadków przestępstw zaliczanych do tzw. pospolitych. Do kradzieży dochodzi w pokojach hotelowych, ale także i na kwaterach prywatnych (casas particulares). Co więcej, miejscowi włamują się też do samochodów. Ich łupem stają się głównie torebki, biżuteria, sprzęt fotograficzny i telefony komórkowe. Składanie zeznań na policji jest uciążliwe i nie ma większego sensu, raczej nie należy się spodziewać na policjantów, którzy zatrzymają cię w wynajętym pojeździe. Często zdarza się, że funkcjonariusze widząc taki samochód próbują wyłudzić pieniądze pod pretekstem wykroczeń na przejściach dla pieszych. Tutejsi kierowcy za nic mają czekających na wolne przejście pieszych. Niestety nikt się nie zatrzyma aby cię dokumentów oraz bagażu na lotnisku często jest opieszała i należy przygotować się na długie kolejki i nawet do 2h godzin oczekiwania na waluty obowiązujące na Kubie są niezwykle podobne, a często nawet przy obu pojawia się symbol $, to ważne jest aby nauczyć się je od siebie odróżniać. Miejscowi, korzystając na twojej nieuwadze mogą wydać ci resztę np. w CUP zamiast w CUC. Banknoty najłatwiej rozróżnić po kolorach – CUC są kolorowe, a CUP jednokolorowe i z reguły bardziej zniszczone i najłatwiej rozróżnić po kolorach – CUC są kolorowe, a CUP jednokolorowe i z reguły bardziej zniszczone i cieńszeCzego nie robić na Kubie?Unikaj poruszania się po zachodzie słońca zwłaszcza w stolicy, po takich dzielnicach jak: Centro Habana (okolice dawnego barrio Colón, ulice Amistad i Monte), Habana Vieja (ulice Sol, Jesus Maria, Aguacate), a także Lawton, Cerro, 10 de Octubre, San Miguel del Padron, Arroyo Naranjo. Są to miejsca, w których może grozić ci niebezpieczeństwo, więc lepiej ich uniknąć zatruć pokarmowych, które zdarzają się tu dość często, zwłaszcza po spożyciu owoców morza, stosuj się do kilku zasad. Nie myj sałaty i warzyw w wodzie z kranu. Pij tylko butelkowaną lub przegotowaną wodę i zawsze myj ręce przed mające problem z układem krążenia powinny uważać na wysokie temperatury powietrza, wilgotność i skoki ciśnienia (zwłaszcza w okresie huraganów), a najlepiej powinny skonsultować się z lekarzem, czy mogą taką podróż masz wszczepiony rozrusznik serca, koniecznie spytaj lekarza, czy możesz pojechać na Kubę. Czasem występują tam burze elektromagnetyczne, które mogą uszkodzić prześledź politykę celną na Kubie, na liścia zakazanych przedmiotów znajduje się wiele pożytecznych na co dzień przedmiotów, dlatego zanim weźmiesz coś zakazanego, sprawdź dokładnie trzy razy. Poza tym istnieje wiele ograniczeń jeśli chodzi o wywóz przedmiotów np. bez rachunku ze sklepu potwierdzającego zakup można wywieźć 50 szt. cygar; nie zezwala się na wywóz muszli; na wywóz antyków i dzieł sztuki, w tym również rękodzieła i rzemiosła artystycznego większej wartości, należy uzyskać zezwolenie, wydawane przez Registro Nacional de Bienes Culturales Departamentu Dziedzictwa w Ministerstwie Kultury; na wywóz większej ilości złota czy srebra należy mieć zezwolenie Banco Nacional de Cuba; wywóz alkoholu ograniczony jest do 3 litrów; obowiązuje zakaz wywozu miejscowych walut w kwotach przekraczających 100 CUP i 200 CUC itd. jak wszędzie za przestępstwa narkotykowe grożą surowe trzeba zobaczyć!Jeśli chcesz się przenieść do kraju gdzie czas niemal stoi w miejscu, to Kuba będzie idealna. Niemal każde miasto, miasteczko wygląda jakby przez ostatnie pół wieku nic się nie zmieniło, a gdy udasz się do Trynidadu to stwierdzisz, że cofnąłeś się w czasie kilka wieków! A więc gotów na powrót do przeszłości?Hawana – Nic dziwnego, że Ernest Hemingway spędził tu 20 lat swojego życia, to miasto ma specyficzny klimat, który sprawia, że chce się tu zostać na dłużej, nawet pomimo pewnych niedogodności cywilizacyjnych. Hawana jest obecnie stolicą kraju i jej największym miastem oraz portem. Hawana czaruje soją architektura, nawet jeśli trochę podupadającą, to nadal bardzo efektowną. To właśnie dzięki architekturze kolonialnej stare miasto La Habana Vieja zostało w 1982 roku wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To właśnie tu znajduje się Plaza de la Catedral czyli główny plac starego miasta z barokową katedrą. Poza tym, w Hawanie warto pospacerować nadmorską promenadą – Malecón, udać się do Muzeum Rewolucji Kubańskiej, mieszczącego się w dawnym pałacu prezydenckim dyktatora Batisty, a także zobaczyć: zamek i fort Morro, zamek de la Real Fuerza (dawna rezydencja hiszpańskich gubernatorów), Katedrę Niepokalanego Poczęcia, klasztor Santa Clara, kościół San Francisco oraz ratusz miejski. Ratusz miejski, Hawana Santiago de Cuba – to drugie co do wielkości miasto na Kubie malowniczo położone u podnóża gór Sierra Maestra oraz kolejny punkt na mapie, który trzeba koniecznie odwiedzić będąc w tym państwie. To właśnie w tym mieście narodził się wyzwoleńczy ruch przyczyniający się do upadku hiszpańskiej dominacji na wyspie, a sam Fidel Castro szczególnie je sobie upodobał. Do dziś w mieście widać ślady po rewolucji np. na barakach Moncanda, w których aktualnie mieści się muzeum Kuby. Jeśli postanowisz do niego wejść, to zobaczysz tam takie perełki jak buty Che Guevary czy mundur Fidela Castro. Podróż po Santiago warto zacząć od Parque Cespedes, to właśnie w jego pobliżu znajdują się najstarsze i najciekawsze zabytki. Najstarszy dom na Kubie, datowany na 1516-1530 r., w którym mieszkał sam założyciel miasta i słynny hiszpański malarz – Diego Velasquez. Aktualnie w budynku mieści się Museo de Ambiente Cubano. Tuż obok, dumnie stoi zabytkowa katedra, a nieco dalej znajdziesz Balcon de Velasquez, z którego rozpościera się niesamowity widok na miasto i zatokę. W mieście znajduje się jeszcze kilka muzeów wartych uwagi Museo Bacardi (ulice Esquina Aguilera y Pio Rosado), najstarsze muzeum na wyspie pełne niespotykanych eksponatów takich jak egipska mumia! Jednak wycieczka po Santiago de Cuba będzie nieważna, jeśli nie wstąpisz do tutejszej fabryki cygar, dowiesz się nie tylko jak produkowane są słynne “puro”, ale będziesz mógł również je zakupić!Santa Clara – to miasto które musi odwiedzić każdy pasjonat rewolucji kubańskiej, bowiem to właśnie tutaj między 28 grudnia 1958 a 1 stycznia 1959 toczyła się bitwa, która ostatecznie zdecydowała o losach rewolucji kubańskiej. Miejsce potyczki upamiętniono stawiając na nim Mauzoleum Ernesto „Che” Guevary. W mieście znajduje się też bardzo ładny i urokliwy park centralny nazwany imieniem pułkownika Leoncio Vidala. Jeśli więc szukasz odpoczynku w urokliwej atmosferze kwiatowych dywanów, kutych ławek i lamp z epoki, to jest to idealne miejsce. Samo miasto posiada ogromnego ducha kolonializmu, widocznego w architekturze budynków i wąskich uliczek. W mieście znajduje się również piękna plaża – Cayo Santa Maria, więc jeśli szukasz piasku, pięknej tropikalnej roślinności i raf koralowych, to świetnie Che w Santa ClaraCamagüey – to trzecie co do wielkości miasto na Kubie i równie urocze co dwa pierwsze. A ze względu na swoją zabytkową architekturę również znalazło się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Z miastem związana jest też ciekawostka odnośnie glinianych garnków, otóż symbolem miasta jest właśnie gliniany garnek (tinajón), który służy do przechowywania wody deszczowej oraz żywności. Legenda głosi, że jeżeli napijesz się wody z tego garnka ze swoim partnerem/ką, to jest szansa na miłość do końca życia. 🙂 Poza tym miasto ma lekko inny charakter niż dwa wcześniejsze, jest tu zdecydowanie mniej turystów, i w ogóle miasto jest spokojniejsze, dlatego jest idealne jeśli poszukujesz odrobiny spokoju od roztańczonej de Cuba – Miasto nierozerwalnie związane jest z plantacjami trzciny cukrowej, bowiem uprawa tej rośliny zdecydowała o kształcie miasta. Ulice dzisiejszej starówki wybrukowano kostką sprowadzoną specjalnie na ten cel z Bostonu. Powstawały charakterystyczne, okratowane okna kamienic i wysokie, drewniane bramy. Miejscowe Museo Municipal (Muzeum Miejskie) założono w starej rezydencji barona cukrowego Cantero. Znaleźć w nim można wyposażenie wnętrz typowe dla hiszpańskiej architektury kolonialnej, obszerne patio oraz wieżę, z której roztacza się panorama na miasto i morze intensywnie czerwonych dachówek. Do dzisiaj na ulicach miasta można obserwować konne bryczki. Można postawić tezę, że dzięki blokadzie nałożonej przez Napoleonana na sprowadzanie cukru trzcinowego do Europy sprawiło, że miasto nie zmieniało się przez wieki, dzięki czemu do dziś możemy podziwiać jego unikalny charakter. Większość najważniejszych zabytków znajdziesz wokół centralnie położonego Plaza Mayor. Należy do nich barokowa katedra, oraz były klasztor świętego Franciszka (Convento San Francisco) z charakterystyczną dzwonnicą i Museo Nacional de la Lucha Contra Bandidos (Narodowe Muzeum Walki z Bandytami) w środku. Rdzenni mieszkańcy uwielbiają spotykać się na placu przed zamkniętym kościołem Nuestra Señora de la Candelaria, najstarszą świątynią miasta położoną na wzgórzu przy granicy miejscowości. Natomiast w odległości kilkunastu kilometrów od centrum miasta znajduje się uczęszczana przez turystów plaża na półwyspie Ancón. Trynidad posiada też interesujące obyczaje, np. przy wejściach do domów znajdują się klatki z kanarkami, które maja zapewnić szczęście i dostatek de CubaByły klasztor świętego Franciszka z charakterystyczną dzwonnicą, TrynidadPamiątki z Kuby, co przywieźć z podróżyPodróż na Kubę będzie nieważna jeśli nie przywieziesz na pamiątkę choćby jednego prawdziwego kubańskiego cygara. To pamiątka obowiązkowa! Cygara można zakupić w fabryce cygar w Hawanie za normalną cenę, albo przespacerować się kilka razy przed wejściem do fabryki i zakupić cygara po „cenie hurtowej”, co oznacza kupno oryginalnych cygar, kradzionych z fabryki przez jej pracowników. Należy jednak wiedzieć, że jest to nielegalne (za taki handel grożą surowe kary), więc i sprzedawcy proponujący cygara, robią to bardzo dyskretnie. Jednak z drugiej strony w przepisach celnych można znaleźć informację, że z Kuby można wywieźć 50 sztuk cygar bez rachunku ze sklepu. Przykładowo pudełko cygar, za które w sklepie trzeba zapłacić 180-200 peso, na ulicy można kupić za 25-30 ważna pamiątka z podróży to rum. W tym przypadku możesz ze sobą przywieźć do Polski 3 litry. Ale wybierz mądrze! Na Kubie jest tak duży wybór rumu, że można się pogubić. Największa rozlewnia znajduje się w Santiago de Cuba, warto udać się tam na degustację przed dokonaniem też kupić instrumenty muzyczne, drewniane figurki oraz obrazy, które można kupić niemal za bezcen na targach, ulicach i publicznych plażach. Instrumenty muzyczne, drewniane figurki oraz obrazy można kupić niemal za bezcen na targach, ulicach i publicznych plażachPodstawowe informacje:Waluta: Na Kubie obowiązują dwie waluty. Pierwsza tzw. peso turystyczne, wymienialne, (peso convertible, „chavito”, CUC), którym posługują się turyści przebywający na wyspie. Druga to peso kubańskie (moneda national CUP). 1 USD = 1 CUC, 1 CUP = 1/25 Na Kubie dostęp do internetu jest bardzo ograniczony. Istnieją punkty WiFi ( w hotelach i centrach większych miast), do których można podłączyć się po zakupie karty-zdrapki (cena: 1,50 CUC za godzinę, do nabycia w punktach ETECSA i hotelach). Transfer danych w roamingu jest bardzo kosztowny (ok. 50 PLN za 1 MB).Kontakt telefoniczny: Kubańczycy dopiero poznają smak telefonii komórkowej. Turyści nie mają większego problemu z dodzwonieniem się do kraju z własnego telefonu. Jedynym operatorem sieci komórkowej jest Cubacel (tel. 5/2642266, Firma ma biuro na lotnisku im. José Martíego w Hawanie oraz w większości miast i ośrodków turystycznych. We wszystkich placówkach można wypożyczyć telefon komórkowy (6 CUC$/dzień plus 3 CUC$ opłaty aktywacyjnej oraz ok. 20 CUC$ kaucji i koszty karty). Przy korzystaniu z własnego telefonu (z włożoną kubańską kartą sim), płaci się tylko 3 CUC$ opłaty aktywacyjnej za każdy dzień. Sieć Cubacel obsługuje system TDMA i GSM. Karty zasilające są dostępne w cenie 10, 20 lub 40 CUC$. Koszt rozmowy zagranicznej to 1,50-5 CUC$ za telefony: 106 – policja, 104 – pogotowie, 105 – straż pożarna, 911 – uniwersalny Ważne adresy:Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Kuby
February 06, 2017 - I took this beautiful lady to her favorite off-leash dog park yesterday, Lake Mohegan. She has a bit more patience for m

Internet jest dla wielu ważnym tematem w podróży. W wielu regionach świata powszechny dostęp do internetu jest oczywistością. Internet na Kubie jest jednak tematem bardziej nie tak całkiem dawno Kuba była wyspą offline. Dobra wiadomość jest taka, że ten cud telekomunikacji dotarł także tutaj i rozwija się krok po kroku na rozwiązania internetowe różnią się jednak od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni z się jak działa internet na Kubie i jak z niego korzystać. Krótka historia internetu na Kubie Kuba uzyskała dostęp do internetu w roku 1996. Jednak ekspansja usług internetowych dla mieszkańców musiała czekać następnych 20 internet na Kubie był przywilejem nielicznych, zazwyczaj tych związanych z państwowymi instytucjami lub roku 2009 roku rząd oficjalnie zezwolił mieszkańcom na korzystanie z internetu w urzędach pocztowych. Ceny były jednak tak wysokie, że mało kto faktycznie mógł skorzystać z tej możliwości .Jeszcze do roku 2012 internet na Kubie funkcjonował przy pomocy starych rosyjskich satelit. Połączenie było wolne i niestabilne. Dopiero od 2013 roku wyspa została połączona kablem światłowodowym z tym samym roku otwarto pierwsze publiczne kafejki internetowe. Godzina internetu kosztowała wtedy odpowiednik 4,5 USD, a wysłanie międzynarodowego emaila kosztowało 1,5 USD. Dodam, że średnia miesięczna pensja krajowa wynosiła wówczas odpowiednik 25 strefy WiFi pojawiły się w roku 2015 a stawka za używanie internetu spadła do odpowiednika 2 2016 istnieje możliwość instalacji modemu internetu w prywatnym domu. Początkowo korzystano przy tym z przestarzałej technologii moment dla kubańskiego internetu nastąpił 6 grudnia 2018 roku. Tego dnia rozpoczęła się sprzedaż pakietów danych mobilnych. Początkowo było to tylko dla sieci 3G, a prawie rok później pojawiło się 4G/LTE, z nieco niższymi w ostatnich latach nastąpiły obniżki cen usług, nadal są zbyt wysokie dla większości mieszkańców Kuby. Rola internetu na Kubie Internet mobilny od momentu wprowadzenia go na Kubie w roku 2018 roku, stał się ważnym narzędziem rozpowszechniania informacji dla grup obywatelskich i społecznościowe odegrały kluczową rolę w organizowaniu masowych protestów na Kubie w lipcu 2021. Niedługo potem internet na wyspie nagle przestał działać. Usługa została ostatecznie przywrócona w ciągu 72 godzin, ale początkowo bez dostępu do mediów społecznościowych. Kubański rząd uznał wezwanie do protestów za pośrednictwem sieci za tych lipcowych protestach rząd kubański postanowił zaostrzyć kontrolę nad aktywnością swoich obywateli w internecie i ogłosił nowe prawo usług komunikacyjnych. Prawo to określa , jakie działania online stanowią przestępstwo. Do przestępstw zaliczono między innymi wzywanie do niepokojów publicznych i rozpowszechniania informacji uznanych za nieprawdziwe lub godzących w reputację państwa. Poza tym prawo zezwala dostawcy usług internetowych na blokowanie dostępu, jeśli rząd uzna, że użytkownik rozpowszechnia fałszywe więc z jednej strony dostęp do internetu stanowi dla rządu Kuby zagrożenie, ale jednocześnie używany jest jako instrument celu uniknięcia cenzury , żeby przeglądać zablokowane strony, ale także aby uzyskać dostęp do niektórych usług Google oraz gier zablokowanych przez sankcje USA Kubańczycy używają VPN. VPN, Virtual Private Network, umożliwia dostęp do internetu przez zaszyfrowane tunele przy jednoczesnym ukryciu prawdziwego adresu IP urządzenia. © Jak korzystać z internetu na Kubie? 1. Zaloguj się do publicznego hotspotu WiFiWifi to najtańszy sposób na dostęp do internetu na Kubie. WiFi hotspots znajdują się zazwyczaj w parkach, bulwarach i w innych miejscach użyteczności stronie ETECSA znajdziesz przegląd wszystkich oficjalnych hotspotów na nie są obliczane według ilości, ale według jednostki czasu. Obecnie 1 godzina WiFi kosztuje 25 CUP, 5 godzin 125 taką cenę kupisz kartkę zdrapkę w oficjalnym sklepie ją na ulicy od osób prywatnych zapłacisz więcej, ale ominiesz w ten sposób kolejki. 2. Korzystaj z WiFi w miejscu nocleguW hotelach WiFi jest zazwyczaj dostępne dla gości w obszarach publicznych, w lobby lub przy recepcji. Jednak także tutaj potrzebujesz zakupić kartkę zdrapkę, by z niego czym jakość internetu w hotelach jest z reguły lepsza niż w publicznych parkach WiFi. W niektórych hotelach sprzedawane są kartki zdrapki, które przeznaczone są wyłącznie do użytku w danym hotelu i nie funkcjonują w innych coraz więcej kwater prywatnych oferuje połączenie WIFi. Aby skorzystać z internetu w miejscu noclegu również musisz zalogować się w sieci ETESCA przy pomocy zakupionej wcześniej kartki zdrapki. 3. Kup kubańską kartę SIM, by korzystać z internetu mobilnegoInternet na Kubie w telefonie komórkowym to wariant najnowszy i najwygodniejszy, ale jak na razie także kart SIM należy dokonać w sklepie ETECSA. Przed sklepem możesz natrafić na kolejkę, więc uzbrój się w cierpliwość. ETESCA jest jedynym oficjalnym dostawcą usług komunikacyjnych na znajdziesz informacje, które pochodzą z oficjalnej strony ETECSA. © Co zrobić, by nabyć kubańską kartę SIM? Generalnie istnieją dwa rodzaje umowy, jaką należy zawrzeć, by uzyskać kartę SIM z numerem jest przeznaczona dla osób fizycznych i druga dla osób prawnych. Jako podróżny z wizą turystyczną zaliczasz się do osób wymagania do zawarcia umowy telefonii mobilnej1. Masz ukończone 18 Nie posiadasz więcej niż 2 umowy usług telekomunikacyjnych zawartych z firmą ETESA. Dozwolone są w sumie 3 linie czyli 3 różne numery na Posiadasz zdolności umysłowe, które pozwalają na podjęcie zobowiązania wynikającego z korzystania z usługi 4. Nie posiadasz usług zakontraktowanych jako osoba prawna lub jeśli je posiadasz to nie więcej niż dwie aktywne Dokumenty do przedstawienia: Jeśli jesteś przyjezdnym obcokrajowcem musisz przedstawić paszport ze swojego kraju jesteś obcokrajowcem, który jest stałym lub czasowym rezydentem Kuby: zaktualizowana karta rezydenta lub karta dyplomatyczna wydana przez jesteś mieszkańcem Kuby: dowód osobisty lub dowód jesteś Kubańczykiem zamieszkałym za granicą: Paszport wydany przez Republikę Kuby. Rodzaje umów1. Umowa stałaUmowa nie ma określonego limitu usługi kosztuje 1000 CUP. Z tego 750 CUP to jednorazowa wstępna opłata aktywacyjna, a 250 CUP to saldo początkowe na wykorzystanie do rozmów lub na mobilny jednorazowym doładowaniu karta SIM jest ważna na 330 dni aktywności + 30 dodatkowych dni kalendarzowych. Jeśli nie zostanie zrobione kolejne doładowanie, saldo na koncie przechodzi w stan zawieszenia. Przy następnym doładowaniu zawieszone saldo zostanie od nowa okresie zawieszenia możesz odbierać rozmowy, ale nie możesz ich wykonywać. Chyba że korzystasz z opcji rozmowy na koszt osoby, do której dzwonisz za pomocą kodu *99. 2. Umowa czasowaPrzeznaczona głównie dla trwania umowy musi obejmować przynajmniej 3 dni kalendarzowe i może trwać do 12 usługa nie przekracza ustalonego maksymalnego okresu, może zostać przedłużona, o ile klient uda się do biura handlowego ETECSA przed ostatecznym terminem upływie daty końca umowy numer traci ważność. Odzyskanie tego samego numeru nie jest na korzystanie z karty wynosi 75 CUP za każdy dzień trwania umowyMinimalne doładowanie początkowe wynosi 250 karty z numerem kończy się wraz z końcem ostatniego dnia umowy. Ewentualne saldo, które nie zostało wykorzystane, nie jest ode mnie. Przy pobytach dłuższych niż 10 dni, tańszą wersją jest zawarcie umowy stałej. Po wyjeździe z Kuby po prostu przestaniesz jej używać. Inne informacje praktyczne, które przydadzą Ci się podczas podróży po Kubie, znajdziesz na stronie Poradnik

Zapraszamy dzisiaj na #4 odcinek naszej serii wideo: Internet na Kubie. Jak to jest z tą łącznością na wyspie? Zapraszamy dzisiaj na #4 odcinek naszej serii

Czy na Kubie jest Internet? Czy można kupić startówkę i korzystać z niej jak w innych krajach, wykupując pakiet internetu? Czy Internet na Kubie jest drogi? Ze względu na ustrój polityczny i słaby dostęp do wszystkiego, te pytania nurtują wszystkich millenialsów (i nie tylko) wybierających się na Kubę. Jako, że pracuję online, kwestia dostępności Internetu na Kubie była dla mnie kluczowa. Przeczytajcie post, żeby dowiedzieć się więcej o Internecie na Kubie. CZY NA KUBIE JEST INTERNET? Odpowiedź brzmi: tak, na Kubie jest internet. JAK UZYSKAĆ DOSTĘP DO INTERNETU NA KUBIE? Jedynym dostawcą Internetu na Kubie jest państwowa firma telefonii, ETECSA. Posiada ona swoje budki, rozlokowane przy ważniejszych miejscach w mniejszych miastach oraz centrach handlowych w większych, gdzie oferuje karty do zalogowania się do publicznej sieci bezprzewodowej. Do zakupu karty potrzebny jest dokument – paszport, bądź dowód osobisty. Sieć dostępna jest w wyznaczonych miejscach, które bardzo łatwo jest zauważyć ze względu na tłumy ludzi wpatrujących się w telefon/tablet/komputer, w miejscu, które mogłoby wydawać się pozornie zupełnie niegodnie uwagi – na środku ulicy/parku/skweru. Kartę do Internetu na Kubie oprócz w punktach ETECSa, można również kupić od “koników”, który oferują ją w cenie 3$/godzinę. Karta raz aktywowana ważna jest przez 30 dni. Przeczytaj też: OSZUSTWA NA KUBIE Karta ETECSA ze zdrapką ILE KOSZTUJE DOSTĘP DO INTERNETU NA KUBIE? Karty do Internetu sprzedawane są w trzech wariantach czasowych. 30 min za CUC, 1 h za CUC, oraz 5h za CUC, co daje tą samą cenę, ale Internet na Kubie dostępny jest w różnych wariantach czasowych. Trzeba przygotować się, że do budek i punktów ETECSA bardzo często ustawiają się długie kolejki. Optymalną godziną na zakup karty jest godzina poranna (do 10-11), kiedy większość Kubańczyków jeszcze śpi. ‼️ KLIKNIJ I ODBIERZ ? ZŁ NA PIERWSZĄ REZERWACJĘ W AIRBNB! ? Kolejka do stoiska ETECSA w Varadero CZY ŁĄCZE JEST SZYBKIE? Zależy to od ilości osób korzystających z danego łącza w danym momencie. Jeśli zależy Ci na jego szybkości, najlepiej znaleźć to najmniej oblegane w okolicy, albo po prostu wybrać się na surfowanie o niepopularnej godzinie, która na Kubie przypada rano, kiedy wszyscy jeszcze śpią (pierwsi ludzie na ulicach pojawiają się około godziny 10-11). Co więcej, niektóre strony nie funkcjonują tak, jak powinny. Blokowany jest Snapchat i Airbnb (więcej o naszych przeżyciach z próbą rezerwacji pokoju będąc na Kubie przeczytasz w TYM poście). Niemniej jednak nie należy nastawiać się na kosmiczne osiągi. Nawet przy małej liczbie użytkowników hot-spota, możemy zapomnieć o pobieraniu dużych plików. No cóż… Korzystanie z Internetu na Kubie nie jest najlepszym pomysłem. Lepiej po prostu… iść napić się mojito. W JAKICH MIASTACH ZNAJDĘ ŁĄCZĘ? We wszystkich miastach, w jakich byliśmy było po parę miejsc z hotspotem (Varadero, Matanzas, Hawana, Trinidad, Moron, Cayo Coco). CZY W MOIM HOTELU/CASIE NA KUBIE BĘDZIE WIFI? Wifi dostępne jest także w hotelach, oraz na lotnisku, pod warunkiem, że ma się kupioną kartę ETECSA, bo jak wspomniałam, są oni jedynym dostawcą Internetu. Jeśli chodzi o prywatne casy, to o ile nie jest ona zlokalizowana niedaleko oficjalnego punktu z Internetem, albo właściciel nie posiada tak zwanego “extendera”, to niestety trzeba będzie pofatygować się do najbliższego hotspota. jedyne modele telefonów dostępne na wyspie Przeczytaj też: 10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ PRZED WYJAZDEM NA KUBĘ Kuba, informacje praktyczne dotyczące podróży na Wyspy Karaibskie, planowanie pobytu, ciekawostki o Kubie.Kuba jest jedną z największych Wysp Karaibskich i jednocześnie najbardziej znaną ze względu na swoją bogatą historię. Wyprawa na Kubę to powrót do przeszłości. Jest to miejsce, gdzie czas się zatrzymał, a życie toczy się swoim własnym torem, jakim nam - Europejczykom

Decyzja zapadła! Kuba na własną rękę. Jaką trasę objąć, gdzie spać, i jakie miasta odwiedzić? Czy na Kubie da się wynająć samochód? Dzisiaj opowiem Wam co warto zobaczyć na Kubie. Spędziliśmy na Kubie dwa tygodnie, podróżowaliśmy zupełnie spontanicznie. Zobaczcie, jak rozplanowaliśmy ten czas! ✈ LOT NA KUBĘ: Kuba na własną rękę jest łatwo osiągalna dla Polaków pod tym względem, że latają na nią bezpośrednie czartery z biur podróży – Rainbow Tours i Tui. O ile czartery nie zawsze są najkorzystniejszą finansowo opcją, gdy kupuje się je last minute, łatwo upolować jakąś ciekawą okazję. Polecamy loty we wrześniu – można trafić na fajne promocje, a ceny biletów czarterowych last minute sięgają nawet 1500 zł. NOCLEGI NA KUBIE: Jeśli jedziecie na Kubę na własną rękę, najlepszym sposobem na rezerwację noclegów na Kubie jest zabookowanie pierwszego noclegu będąc jeszcze w Polsce, na przykład przez serwis Airbnb a potem w robienie tego na miejscu. Ze względu na ograniczony dostęp do Internetu, na Kubie noclegów najłatwiej szukać jest “pocztą pantoflową”, pytając poprzedniego gospodarza, lub też chodząc po mieście i rozmawiając z ludźmi na ulicy. Co więcej, ze względu na słabo rozwiniętą sieć transportu może zdarzyć się, że nie dotrzecie do swojego następnego celu w czasie, który wcześniej zaplanowaliście. Na Kubie zalecany jest ogólny spontan. Wcześniejszą rezerwację polecamy jednak tylko w przypadku Varadero – to taki nasz Kołobrzeg – wszystko jest porezerwowane – my prawie spędziliśmy noc na plaży, bo przez parę godzin nie mogliśmy nic znaleźć. Tutaj dobrze sprawdzi się airbnb, albo booking. ⛴ TRANSPORT NA KUBIE: Po Kubie na własną rękę można podróżować na parę sposobów. Szczegółowo transport i opcje podróżowania po Kubie na własną rękę opisaliśmy w tym poście. Za wycieczkę po Kubie na własną rękę, dzieląc taksówki z dwoma poznanymi w Internecie dziewczynami zapłaciliśmy około 165 CUC/osobę. Dokładne koszty transportu na Kubie na własną rękę przedstawia ta grafika. ?ALKOHOL NA KUBIE: Śmiejemy się, że na Kubie alkohol jest tańszy od wody, co po części jest prawdą. W jednym z peweksów rum kosztował dolara, a butelka wody – 2 dolary. I co tu zrobić? Chyba nie ma wyboru! 🙂 Jadąc na Kubę na własną rękę alkoholu nam nie zabraknie! Zobacz też: CO ZABRAĆ ZE SOBĄ NA KUBĘ? ?INTERNET NA KUBIE: O Internecie na Kubie napisaliśmy w tym poście. ?WALUTA NA KUBIE: Na Kubie obowiązują dwie waluty. Peso Cubano (waluta dla Kubańczyków) i Peso Convertible (odpowiednik dolara). 1 $ = 25 CUP (PESO CUBANO) – wizerunek osoby 1 $ = 1 CUC (PESO CONVERTIBLE) – wizerunek pomnika ?CENY NA KUBIE: Ceny na Kubie dla turystów są drogie. W sklepach dla Kubańczyków nie ma nic, a w tzw. “peweksach” rzeczy, które są dostępne, nie mają większego sensu, jak na przykład można kupić słoik salsy do nachosów, a sklep nie oferuje nachosów. Przykładowe ceny: butelka wody L – od CUC piwo – 1 CUC mojito – CUC pizza w ulicznym stoisku – 4 CUP!!!!! krewetki w restauracji – 5-10 CUC zupa w restauracji – CUC średnia cena za nocleg – 20/25 CUC/osoba – w Varadero jest drożej – 35/40 CUC/doba i wszystko jest porezerwowane; to taki nasz Kołobrzeg. Koszty całego pobytu na Kubie własną rękę na dwa tygodnie: LOTY: 2000 PLN/osoba TRANSPORT NA KUBIE: 521,50 PLN/osoba ZAKWATEROWANIE: 730,50 PLN osoba JEDZENIE (+alkohol): 756 PLN/ osoba RAZEM: 4008 PLN/2 tygodnie Podsumowując, wyjazd na Kubę na własną rękę nie należał do najtańszych. W porównaniu do innych naszych wycieczek mocno nadciągnął on nasz budżet, a najbardziej stroniliśmy od wszelkiego rodzaju przyjemności. Cieszymy się jedna, że było nam dane przenieść się na dwa tygodnie do zupełnie innej rzeczywistości. ☀POGODA NA KUBIE: Najlepszą porą na wyjazd na Kubę jest okres między listopadem a kwietniem, ponieważ jest to poza tak zwanym “sezonem”. Jeśli chodzi o temperatury, to pora deszczowa na Kubie zaczyna się w maju i trwa do października (byliśmy we wrześniu i nie bardzo dała nam się we znaki, obejrzyjcie vloga). Średnie temperatury na Kubie to około 23-40 stopni Celsjusza. ?JEDZENIE NA KUBIE: O jedzeniu na Kubie przeczytasz w tym poście. Zobacz też: CO ZABRAĆ NA KUBĘ? NASZA TRASA WYJAZDU | KUBA NA WŁASNĄ RĘKĘ: Nasza podróż po Kubie na własną rękę przedstawiała się w sposób następujący: Szczegóły wyjazdu. Co trzeba zobaczyć na Kubie? | Kuba na własną rękę DZIEŃ 1 – MATANZAS Po wylądowaniu w Varadero i wymianie pieniędzy na lotnisku udaliśmy się do starego samochodu, którym przyjechał po nas na lotnisko właściciel casy, w której mieliśmy się zatrzymać w Matanzas, miasteczku niedaleko lotniska w Varadero. Koszt taksówki (25 CUC podzieliliśmy na 4 osoby z dziewczynami, które poznaliśmy przed wylotem przez internet. Casę u Jose i Marii zarezerwowaliśmy jeszcze będąc w Polsce, przez serwis Airbnb. Casa na miejscu okazała się być skromna, łazienka była na zewnątrz, ale co ważne i co zdarzyło się nam później tylko raz: właściciel mówił po angielsku. ‼️ KLIKNIJ I ODBIERZ ? ZŁ NA PIERWSZĄ REZERWACJĘ W AIRBNB! ? Matanzas okazało się być miłym kubańskim miasteczkiem, w którym miasto tętni życiem w nocy (bez szaleństw – ludzie po prostu wychodzą na ulicę), gdzie na rogu ulicy można napić się pysznego soku z mango, a “peweks” był najlepiej wyposażony na całej Kubie. DZIEŃ 2 MATANZAS -> HAWANA Z Matanzas dojechaliśmy we 4 dzieląc taksówkę (45 CUC). Hawana przywitała nas niesamowitym gwarem i falą gorąca. Podczas gdy nasza gospodyni przygotowywała nam pokój. Serdecznie polecamy to miejsce (klik) – czyste, tuż przy promenadzie Malecon, a jednocześnie bardzo blisko starówki, my udaliśmy się zjeść i napić się mojito. Ceny w restauracjach dla turystów w centrum Hawany nie są niskie. Mojito kosztowało 3 CUC, najtańsza, najmniejsza pizza również 3 CUC. Po południu udaliśmy się do Habana Vieja, na starówkę Hawany, gdzie zobaczyliśmy Catedral de la Habana, oraz napiliśmy się piwa w słynnej Casa de la Cerveza. Hawanę zdecydowanie trzeba zobaczyć podczas wycieczki na Kubę. Miasto ma niesamowity klimat, który zostaje z nami na długo. DZIEŃ 3 – HAWANA Dzień w Hawanie spędziliśmy leniwie, popijając mojito w barach, piwo pod sklepem z Kubańczykami, Cuba Libre na Malecon, oraz próbując kubańskiego jedzenia (restauracja Dos Pelotas absolutny hit!). Serdecznie polecamy ten sposób na “rozsmakowanie się” w tym cudownym mieście. zdjęcia: Julia Wawrzeńczak i Karina Bartkiewicz DZIEŃ 3 – HAWANA–>PLAYA LARGA–>TRINIDAD Z Hawany wyjechaliśmy wcześnie rano. Niestety, tutaj potwierdziły się opinie o przekrętach na Kubie, o których wcześniej czytaliśmy w internecie. Dlatego zdecydowaliśmy się też napisać osobny post o oszustwach na Kubie. Kierowca taksówki, która miała zawieźć nas na dworzec, z którego odjeżdżają tzw. taxi collectivo, alternatywa dla drogich i często przepełnionych państwowych międzymiastowych busów Viazul zamiast na dworzec wysadził nas w… szczerym polu, gdzie jego kolega zaproponował nam dojazd do naszej destynacji za o wiele większą kwotę, niż ta oferowana pod dworcem. Nie pozostało nam nic, tylko być twardym, okazać poirytowanie i zażądać transportu na stację. Na szczęście jesteśmy zaprawieni w boju i wszystko udało się pomyślnie. W drodze do Trinidad poprosiliśmy kierowcę, żeby zajechał z nami na godzinę do Playa Larga. Ponieważ była to tylko godzina, nie za wiele zobaczyliśmy, więcej na ten temat możecie przeczytać na TYM blogu. Sama plaża nie jest ładna, natomiast tuż przy niej rozbity jest niesamowity targ jedzeniowy, przypominający trochę nasz festiwal foodtrucków, na którym można zjeść tanio lokalne przysmaki. Trinidad przywitał nas pięknymi uliczkami. Warto tutaj zaznaczyć, że na Kubie ze wszystkim trzeba się targować. Również za zakwaterowanie. Po stargowaniu ceny casy do 20 CUC za dobę udaliśmy się na spacer. Trinidad bardzo nas zauroczyło. Przy słynnych schodach przy Casa de la musica sprzedawany jest rum za CUC (i jest baaaardzo mocny) 😉 Kubańczycy mieszają się z turystami, dużo z nich jeździ na koniach. DZIEŃ 4 – TRINIDAD – JAVIRA WATERFALLS Jako, że Ryjek jak widzi wodospady, to kwiczy, pierwszy dzień w Trinidad zdecydowaliśmy się poświęcić na wycieczkę do wosodpadów Javira Waterfalls. Nasza hościna zaproponowała nam wycieczkę na koniach za 20 CUC/osobę; grzecznie podziękowaliśmy i powiedzieliśmy, że udamy się tam na rowerach, które wypożyczyliśmy za podwójną stawkę (więcej o oszustwach na Kubie przeczytasz w TYM poście). Uważając, że jesteśmy sprytni, zdecydowaliśmy się przechytrzyć wszystkich i mimo zapewnienia, że do wodospadów nie da się dojechać na rowerach, ruszyliśmy w drogę. Jak to się nie da? Co to dla nas! Jakie było nasze zdziwienie, gdy po 10 minutach pedałowania natrafiliśmy na takie błoto, że dosłownie nie było opcji przejść przez nie nie będąc utytłanym do łydek. Zeszliśmy z rowerów, przypięliśmy je do słupa i zaczęliśmy żmudną wędrówkę wgłąb parku. Było to dla nas nie lada wyzwanie. Polegało na lawirowaniu pomiędzy najgłębszymi kałużami z błotem, końmi z turystami, którzy zdecydowali się odwiedzić wodospady w sposób, na który my nie chcieliśmy się zgodzić, oraz uciekaniem przed lokalnymi zwierzętami – kozami, jaszczurami i krowami. Niestety ze względu na częste uczęszczanie trasy przez konie, ścieżka oprócz błota pełna była odchodów tych zwierząt. No ale cóż… PRAWDZIWY PODRÓŻNIK SIĘ NIE PODDAJE. Po drodze zatrzymaliśmy się na wodę z kokosa. Po trzech godzinach cali spoceni i w błocie dotarliśmy do Javira Falls i szczerze mówiąc… Rozczarowały nas one, głownie ze względu na dzikie tłumy. Nie należą one do miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć będąc na Kubie. Wodospad jest mały, a ludzi bardzo dużo, śmieją się, piją alkohol i puszczają muzykę z głośników. Podsumowując – jeśli przyjdzie Wam do głowy odwiedzić Javira Falls – nie polecamy podjęcia się tego na piechotę! 🙂 DZIEŃ 5 – TRINIDAD – PLAYA ANCON Dzień 5 zdecydowaliśmy się spędzić na Playa Ancon, oddalonej od Trinidad zaledwie o 15 minut jazdy samochodem. Po przeanalizowaniu wszystkich opcji transportu najbardziej korzystną wydał nam się przejazd taksówką – 7 CUC/4 osoby. Na Playa Ancon można także dojechać autobusem za 5CUC/osoba (bilet w dwie strony), jednak ostatni autobus wraca z plaży o godz 18:00. Sama plaża jest ładna, nie ma na niej zbyt wiele osób. Polecam pójść na spacer na koniec cypelka, gdzie nie ma żywej duszy i można zostać samemu ze swoimi myślami. DZIEŃ 6 – PRZEJAZD DO MORON Następnego dnia, po spędzeniu 3 godzin na negocjacji ceny przejazdu do Moron, udało nam się znaleźć całkiem przyzwoitego Pana, który wyglądał jak Bob Marley i zaoferował nam podróż za 40 dolarów za 4 osoby. Możecie się tylko domyślić, jaka była nasza reakcja, gdy po spakowaniu walizek do samochodu okazało się, że cena wzrosła do 60 CUCów. No ale nic. Byle do przodu. W Moron udało nam się znaleźć bardzo przyjemną Casę – dwa pokoje, kuchnia, salon, toaleta – tylko za 30 CUC za 4 osoby na dobę! Dajcie znać, to wskażemy adres. Serdecznie polecamy! DZIEŃ 7 – PLAYA PILAR Moron postanowiliśmy ustanowić za bazę wypadową do Cayo Coco, na którym chcieliśmy zobaczyć Playa Pilar. Wiedzieliśmy, że na “Cayo” są tylko bardzo drogie hotele, więc opcja z noclegiem w Moron była bardzo sprytna. Jeśli tak jak jak zastanawiacie się, czy na Cayo Coco da wjechać się bez mieszkania w hotelu – tak, da się – ale trzeba mieć przy sobie paszporty – sprawdzają przy wjeździe! Playa Pilar… No cóź… Piękna, cudownie sypki piasek, ale… No właśnie. Dzikie tłumy, które psują całą zabawę. Kolejne miejsce, którego nie trzeba zobaczyć na Kubie 😀 Koszt taksówki z Moron do Cayo Coco opisałam w TYM poście. DZIEŃ 8 – KOCZOWANIE W MORON I PRZEJAZD DO VARADERO Hmmm, jak już wspominałam, Kuba jest bardzo dziwnym krajem. Mimo, że za transfer z Moron do Varadero oferowaliśmy 10 krotność miesięcznej pensji… nikt nie chciał nas zawieźć! Spędziliśmy zatem 5 pięknych godzin siedząc na ganku naszej casy na plecakach czekając, aż znajdzie się ktoś, kto jednak nas zawiezie. I… Udało się! Z o wiele lżejszymi portfelami dotarliśmy do Varadero, gdzie już czekała na nas kolejna niespodzianka. Podróżując po Kubie nie mieliśmy zarezerwowanych żadnych noclegów. Na Internecie na Kubie nie można polegać, dlatego najlepszą opcją jest chodzenie i pytanie o nocleg ludzi na ulicy, targowanie się, i ogólne cieszenie się chwilą. Jak bardzo zdziwieni byliśmy, jak okazało się, że po przyjeździe do Varadero miejsca nie ma… NIGDZIE! Po dość długich poszukiwaniach udało nam się znaleźć maciupki pokoik dla naszej czwórki, gdzie ja z Ryjkiem spałam na podłodze na materacu, a dziewczyny na łóżku, i ta przyjemność kosztowała nas… 30 CUC, czyli tyle samo, co za luksusy w Moron. No cóż… Tego samego dnia pobiegliśmy do miejsca z hotspotem, żeby poszukać noclegu na noc następną. I tu kolejna niespodzianka. UWAGA: jeśli jesteś na Kubie, nie możesz dokonać rezerwacji przez airbnb. Proces rezerwacji jest blokowany. Musieliśmy skorzystać z pomocy siostry Ryjka, która obudzona w środku nocy zarezerwowała nam jedyny dostępny pokój. Więcej o Internecie na Kubie przeczytasz w TYM poście. DNI 8-14 – VARADERO I SANTA MARTA Kolejne dni spędziliśmy na plaży (znowu tłumy!!!). Wypożyczyliśmy też skuter (więcej o wynajmie w TYM poście) i udaliśmy się na przejażdżkę po okolicy. Jeśli chcecie iść na kolację, polecamy pojechać skuterem do Santa Marty – jedzenie o połowę tańsze i smaczniejsze. A. No i Ryjek ogolił głowę. DZIEŃ 14 – POWRÓT Na lotnisko pojechaliśmy pięknym starym Chevroletem z 57 roku. Ta przyjemność kosztowała nas 40 CUC za 4 osoby, ale – było zdecydowanie warto! Jeśli macie jakiekolwiek pytanie związane z podróżą na Kubę na własną rękę – piszcie w komentarzach, z wielką chęcią odpowiemy! 🙂 Jeśli w Waszym przypadku będzie to Kuba na własną rękę i nadal nie wiecie gdzie spać, ja serdecznie polecam airbnb, stronę, która skupia gospodarzy i podróżujących na całym świecie. Sama korzystam z niej na całym świecie, zresztą zawsze zostawiam Wam linki w postach do miejsc, w których spałam. Klikając w TEN LINK dostaniecie 100zł na swoją pierwszą rezerwację (a ja otrzymam zniżkę na moją kolejną podróż). Dwie pieczenie na jednym ogniu, prawda? 😉 Pomóżmy sobie nawzajem! 🙂 Zobaczcie, jak to wszystko wyglądało na żywo 😉 | Kuba na własną rękę Przeczytaj też: TRANSPORT NA KUBIE OSZUSTWA NA KUBIE JEDZENIE NA KUBIE 10 RZECZY, KTÓRE MUSISZ WIEDZIEĆ PRZED WYJAZDEM NA KUBĘ INTERNET NA KUBIE zdjęcia: Julia Wawrzeńczak i Karina Bartkiewicz

Ogólna populacja może uzyskać dostęp do pierwszego za 0,10 CUC za godzinę, podczas gdy drugi kosztuje 1,50 CUC za godzinę. Większość ludzi na Kubie otrzymuje pensję w wysokości 25 dolarów miesięcznie od rządu kubańskiego, a nawet ludzie zatrudnieni przez firmy zagraniczne wciąż zarabiają tylko 30 dolarów miesięcznie. Internet na Kubie Internet na Kubie Wróciliśmy z naszej wyprawy po Kubie. Pierwszy post o zgrozo będzie o internecie! Sytuacja tak bardzo mnie zaskoczyła, że muszę się z Wami tym podzielić. Otóż legendy głoszą, że internet na Kubie jest. Owszem jest, ale nie wszędzie, a jego… lutego 20181 marca 2018 Ameryka Środkowa, Kuba, Relacje z podróży 8 komentarzy Internet na KubieWięcej Služba Magio internet Security predstavuje komplexné softvérové riešenie pre ochranu PC a pripojenia do internetu. Prináša funkcie ako antivírus, ochrana osobných údajov či online platieb, blokovanie nebezpečných stránok a rodičovskú kontrolu. Objednajte si službu a nechajte automatickú ochranu postarať sa o vašu bezpečnosť.

Kuba była jednym z ostatnich krajów na świecie bez dostępu do internetu mobilnego. 6 grudnia 2018 roku, kilka dni po uruchomieniu pierwszej komercyjnej sieci 5G, Kuba uruchomiła internet mobilny w standardzie 3G. Chociaż na świecie operatorzy wyłączają już sieci 3G dla 11,4 miliona obywateli Kuby jest to duży skok technologiczny. Internet na Kubie W styczniu 2013 roku został uruchomiony podmorski kabel, który połączył Kubę z siecią internetową na świecie. W czerwcu rząd na Kubie uruchomił 118 salek internetowych dostępnych dla obywateli. Do tego czasu internet był reglamentowany i dostępny jedynie w hotelach, wybranych zakładach pracy czy w domach notabli partyjnych. W marcu 2014 roku uruchomiono dostęp do poczty elektronicznej na telefonach mobilnych. A w czerwcu 2015 roku uruchomiono sieć 35 publicznych hotspotów z dostępem do internetu. Otwarcie dostępu do internetu dla obywateli nie oznaczało odejścia od polityki kontrolowania przekazu. Po pięciu latach od udostępnienia szerszego dostępu do internetu w rankingu wolności prasy “Reporterzy bez granic” Kuba praktycznie nie zmieniła swojego miejsca. W 2013 roku była na 171 miejscu a w 2018 na miejscu 172 na 180 krajów analizowanych w raporcie. Wynika to z blokowania dostępu do stron krytykujących politykę władz na Kubie. Początki internetu na Kubie Od grudnia 2016 roku możemy mówić o szerszym dostępie do internetu. Ponieważ ETECSA, państwowy operator, ogłosił uruchomienie mobilnego szerokopasmowego dla jednej z dzielnic Hawany. Do września 2017 roku liczba takich łączy wzrosła do 60 tysięcy. Upowszechnianie dostępu do Internetu stale rosło na Kubie. W 2018 roku liczba sal internetowych wzrosła do 670. Ponieważ normalnym widokiem na Kubie byli ludzie gromadzący się na placach z hotspotami ich liczba również wzrosła. Pod koniec 2018 roku liczba otwartych stref z dostępem do internetu przekroczyła 1200 hotspotów. Kuba uruchamia internet mobilny Jednak największa rewolucja internetowa dopiero się rozpoczyna. Od 6 grudnia 2018 roku wszyscy użytkownicy telefonów komórkowych na Kubie zyskają dostęp do mobilnego internetu. Pomimo rosnących miesięcznych dochodów Kubańczyków, od 16,38$ w 2007 do 29,60$ w 2016, koszty dostępu do internetu będą dla nich znaczące. Za pakiet 600 MB będą musieli zapłacić około 7$. Dla porównania w Polsce w ofercie przedpłaconej za pakiet nielimitowanych rozmów, SMSów oraz 10GB danych zapłacimy w przeliczeniu trochę ponad 7$. Za najwyższy pakiet 4GB Kubańczyk będzie musiał zapłacić 30$. Co jest równowartością średnich miesięcznych dochodów na Kubie. Jeżeli popatrzymy na historię telefonii komórkowej na Kubie, to zobaczymy, że pomimo wysokich cen stała się bardzo popularna. W 2007 roku było około 200 tysięcy klientów usług mobilnych ale już w 2017 roku ich liczba wzrosła do 4,6 milinów. Tylko w samym 2017 roku liczba klientów przyrosła o ponad 600 tysięcy. Wraz z rosnącymi dochodami Kubańczyków smartfony będą zyskiwały na popularności. Infrastruktura 3G na Kubie 789 BTS66% populacji

Translations in context of "obudziłem się na Kubie" in Polish-English from Reverso Context: Zemdlałem raz i obudziłem się na Kubie.

Ostatnia aktualizacja 26 listopada 2020 Czy na Kubie jest Internet? Gdzie można złapać darmowe Wi-Fi? Czy kubański rząd wprowadził cenzurę na informacje, które możemy znaleźć w sieci? Czy działa tam Facebook? Czy działa bankowość internetowa…? Rozwiejmy wszystkie wątpliwości! Internet na Kubie jest praktycznie wszędzie płatny. Niezależnie czy korzystamy z niego w kwaterach, hotelach czy punktach wifi. Zdarzają się kawiarnie, które oferują darmowy dostęp do internetu, ale w skali całej wyspy jest ich bardzo niewiele. Dostęp do internetu na Kubie uzyskuje się poprzez połączenie do sieci WiFi, które zawsze wymaga od nas hasła. Login i hasło należy nabyć na kartce zdrapce 1- lub 5-godzinnej. Kartka jest wielokrotnego użytku. 1h kosztuje 1 CUC. Punkty WiFi są zlokalizowane na całej Kubie w parkach, hotelach czy na placach miast i w słynnych punktach turystycznych. Zawartość tekstu1 Krótka historia kubańskiego internetu2 Pierwsze strefy Wi-fi na Kubie3 Internet niejedno ma imię4 Internet na Kubie dla Internet w Ceny internetu na Nie ma internetu za Co działa, co nie działa – aplikacje i Jakie aplikacje nie działają na Kubie 5 Punkty internetowe na Kubie (największe miasta):6 Internet w kubańskim domu7 Kubańscy hakerzy Krótka historia kubańskiego internetu Internet na Kubie jest. I to jest już dla wielu osób pierwsza bardzo ważna wiadomość. Na pewno jest też w części, bądź w też całości (ale tego nikt nie wie…), kontrolowany przez jednostki państwowe. Wikipedia podaje, że Kubańczycy połączyli się z siecią pierwszy raz już w latach 90., jednak oczywiście żaden przeciętny kubański González łączyć się wtedy nie mógł. Robili to pracownicy laboratoriów, centrów naukowych czy placówek dyplomatycznych. Wraz z zalegalizowaniem kupna-sprzedaży komputerów w 2007 roku zwiększyło się zainteresowanie nowymi technologiami. Był to jednak proces trwający sporo czasu. W rok później z połączenia z Internetem korzystało jedynie 190 tys. mieszkańców – głównie rządowi dziennikarze i osoby powiązane w inny sposób z państwowymi jednostkami. Do zwiększenia liczby użytkowników trzeba było czekać do 2013 roku, kiedy to rządowa firma ETECSA, która ma monopol na tego rodzaju usługi na wyspie, otworzyła kafejki internetowe, gdzie można było zasięgnąć informacji ze świata. Pierwsze strefy Wi-fi na Kubie W rok później, czyli dopiero w 2014 roku, wprowadzono eksperymentalnie strefy bezprzewodowego Internetu, które w kolejnych latach wyrosły jak grzyby po deszczu! Dziś już prawie każda mała mieścina ma choć jedno takie miejsce. Wielkie zmiany w korzystaniu z sieci przyszły wraz z rokiem 2018, kiedy to uruchomiono tzw. pakiety danych, które Kubańczycy mogą aktywować w swoich smartfonach. Przez długie miesiące mówiło się o 3G w kubańskim telefonie, ale dopiero grudzień 2018 roku przyniósł faktyczne mobilne połączenie. Jeśli chcemy korzystać z internetowego pakietu w telefonie, to należy mieć kubańską kartę SIM (koszt wyrobienia takiej karty to kilkadziesiąt dolarów) i mieć zasobny portfel. Ceny bowiem nie są niskie. Za 600 MG zapłacimy 7$ za 1 GB 10$ itd. Można zapomnieć więc o wideo-rozmowach, przesyłaniu zdjęć i innych temu podobnych. Jednym słowem – posiadanie el paquete w telefonie to nie lada luksus dla Kubańczyków. Natomiast paradoksem jest, że dzisiaj większość Kubańczyków – zwłaszcza ci młodzi – posiada smartfon, a przyjezdni często dziwią się, że telefony na wyspie są często lepsze… od tych, które oni posiadają w kieszeni. Przywiezione jako wyczekiwany prezent od wujka Sama z Ameryki kują później w oczy zagranicznych turystów. Czy najnowsze iPhone’y i Samsungi świadczą jednak o tym, że ktoś jest zamożny? Na Kubie przeważnie nie… Internet niejedno ma imię W celu połączenia z Wi-Fi większość kubańskich użytkowników zakłada konto ze swoim rządowym mailem (w domenie które później doładowuje w siedzibie ETECSA bądź kupując karty ze zdrapką, pod którą ukrywa się kod. Cena? Jedna godzina korzystania to koszt 1$. Gdzie można korzystać? Na głównych placach miast, miasteczek bądź w innych strategicznych miejscach. Jak poznać, że to tu? O to akurat nie trzeba się martwić. Tam gdzie stoją ludzie wpatrzeni w smartfony (u nas z identyfikacją takiego miejsca akurat byłby problem, ale na Kubie takich miejsc jest jeszcze stosunkowo niedużo). Co ważne, te rządowe skrzynki mailowe działają od kilku ładnych lat bez internetu! Kubańczycy mieli dostęp do takiej poczty „offline” przed strefami z WiFi i do dzisiaj chętnie z tego korzystają. Z pełną świadomością tego, że skrzynki te mogą być kontrolowane. Internet na Kubie dla turystów Jak radzi sobie turysta? Nie zakłada konta w siedzibie ETECSA, lecz kupuje kartę ze zdrapką i w wyznaczonych miejscach łączy się z Internetem. Czyli do skorzystania z internetu na Kubie każdy potrzebuje kartki zdrapki. Rządowa cena to aktualnie 1$ za 1h. Kartka jest wielokrotnego użytku na jedno urządzenie w danym momencie. Internet w hotelach Z dobrych informacji, zdrapka ta będzie działać na całej wyspie. No chyba, że używamy internetu w hotelu, wtedy musimy mieć kartę zakupioną w hotelowej recepcji i mimo że wyglądać ona będzie tak samo – zadziała tylko tam. Czyli internet hotelowy rządzi się swoimi prawami. Przykładowo, 1h internetu w Hotelu Nacional kosztuje 5 CUC i połączenie z siecią uzyskamy tylko poprzez kartkę zakupioną w tym właśnie hotelu. Podobnie kwestia internetu wygląda w kurortach. W wielu hotelach internet działa na kartki sprzedawane tylko w danym hotelu. Kartki sprzedawane w biurach ETESCA przydadzą nam się zatem w większości przypadków tylko do ogólnodostępnych stref z Wi-Fi. Ceny internetu na Kubie Turysta płaci tyle samo co Kubańczyk. 1 godzina internetu to 1 CUC (dziś równowartość mniej więcej 1 EUR). Dla przyjezdnego cena może i nawet jest atrakcyjna za możliwość bycia połączonym, ale dla przeciętnego Kubańczyka już niekoniecznie. Natomiast jeszcze kilka lat temu ta sama karta, na godzinne połączenie kosztowała 4 CUC, a na początku nawet 15 CUC! Wtedy z internetu na Kubie korzystali tylko ci najlepiej zarabiająco-kombinujący, a i tak był to wielki luksus. Nie ma internetu za darmo Darmowe Wi-Fi prawie nie istnieje. Nie znajdziemy go nawet w hotelach. Tam również działa system kartek ze zdrapką. Wyjątkiem może być bardzo luksusowy hotel – wtedy może udostępnią nam godzinę dziennie za free. Przy dużej ilości szczęścia możemy trafić też na prywatną kwaterę/restaurację, gdzie właściciel udostępnia domową sieć dla swoich klientów. Zetkniemy się z tym jednak naprawdę rzadko. Przeważnie, jeśli dana kwatera ma internet, to i tak potrzebna jest nam do połączenia kartka zdrapka. Co działa, co nie działa – aplikacje i bankowość Przed wyjazdem na Kubę większość osób ma obawy co do internetu właśnie i stron, które będą tam działać. Rozwiejmy zatem wątpliwości co do najczęściej zadawanych pytań. Na Kubie działają: Facebook Messenger Instagram WhatsApp Gmail Bankowość internetowa (poza tą amerykańską) YouTube Jakie aplikacje nie działają na Kubie AirBnB (działa w kratkę – z Polski możemy zrobić bez problemu rezerwację, na Kubie już niekoniecznie) Dostęp do amerykańskich banków Netflix (treści pobrane do oglądania offline działają!) AppStore Spotify Skype (bardzo różnie – działa w kratkę) Jeżeli planujemy korzystać często i dużo z internetu na Kubie, to bardzo dobrym rozwiązaniem będzie VPN (ang. Virtual Private Network), który przepuści nas do większości normalnie niedziałających na Kubie serwisów. Punkty internetowe na Kubie (największe miasta): Hawana: wszystkie hotele, kilka punktów w Starej Hawanie ( plac przy barze Floridita, Parque Cervantes) bliska okolica biur ETECSA, kilka punktów na Maleconie (łatwo rozpoznać po grupkach ze smartfonami). Trinidad: słynne schody przy Casa de la Musica, Hotel Iberostar Trinidad i Parque Cespedes, przy którym się znajduje. Cienfuegos: główny plac starówki (Plaza Marti). Vinales: główny plac przy kościele, hotele Los Jasmines i La Ermita. Varadero: hotele, okolica ETECSA, park rozrywki. Santa Clara: główny plac miasta (Parque Vidal) oraz „Plac Beatelsów”. Maria la Gorda: internet na plaży! Playa Giron: punkt tuż przy Muzeum Inwazji na Zatokę Świń. Playa Larga: główny punkt miasteczka – za pomnikiem kraba mini park z ławkami. Remedios: Plaza Marti (główny plac miasta). Cayo Levisa: recepcja hotelowa (jest również kafejka internetowa). Cayo Santa Maria – internet w hotelach i w imitacji miasteczka na kartki. Internet w kubańskim domu Domowe stałe łącze z Internetem jest tak samo absurdalnie kosztowne jak pakiety w telefonach. Ceny wahają się od 15 do 70 $ (warto zaznaczyć, że średnia pensja Kubańczyka to ok. 30$ miesięcznie). Jakość połączenia na pewno pozostawi natomiast wiele do życzenia. Natomiast i tutaj wiele się zmienia. Coraz więcej miast ma połączenie z bardzo dobrą ofertą internetową. Cena miesięcznego pakietu, który daje 30h korzystania z internetu, to 15 CUC (0,5 CUC za 1h połączenia). Jeśli pakiet się skończy, to z internetu nadal można korzystać, ale już po normalnej stawce – 1h za 1 CUC. Kubańskie władze czuwają ponoć nad przesyłanymi wiadomościami, kontrolują rządowe skrzynki mailowe użytkowników ETECSA. Jednocześnie nie zabraniają korzystania z Facebooka, a jedynymi blokowanymi portalami jest amerykańskie CiberCuba prowadzone przez Kubańczyków mieszkających w Miami. Nie działa także wiele serwisów amerykańskich, stałe problemy są np. z ale to nie ma aż tak wielkiego wpływu na codzienne życie Kubańczyków. Ciężko więc mówić o cenzurze informacji bezpośrednio. Kontrola jest, ale jest także swobodny dopływ do informacji. Również kubańska opozycja działa bardzo prężnie w internecie, z Yoani Sanchez na czele i jej serwisem Kubańscy hakerzy Warto również wspomnieć słów parę o fantastycznych hakerach, których na Kubie mamy na pęczki! Często mówi się, że Kubańczycy potrafią zhakować niemal wszystko. Cóż, przysłowie, że potrzeba matką wynalazków chyba najlepiej opisuje ten naród. Dostępu do najnowszych filmowych nowości również nie brakuje. Wystarczy z pendrivem udać się do „zapełniacza pamięci”, który za przysłowiowego dolara naładuje nam przenośny dysk premierami filmowymi i serialowymi, które często jeszcze nie zdążą dotrzeć do Europy. „Na Kubie wszystko jest możliwe” – powiedzą nam znów jej mieszkańcy tłumacząc jak to się stało. Ale nie brakuje i hakerów profesjonalnych, którzy będą potrafili przejąć sterowanie nad pożądanymi informacjami. Warto zatem świadomie i ostrożnie korzystać z internetu, kiedy łączymy się w ogólnodostępnych strefach WiFi.
Rýchlosť. 1000 / 50 Mbit/s. Neobmedzený internet na doma Internetová TV ako darček Overte si dostupnosť internetu už dnes Už od 9,90 eur mesačne.
Autor Wiadomość Temat postu: Dostęp do internetu na Kubie #1 Wysłany: 23 Sty 2015 13:29 Rejestracja: 21 Wrz 2012Posty: 27 wojtura napisał(a):Wiec raczej nie pozostaje Ci mozliwoc inna jak zalatwic sobie na ten czas urlop, lub zaliczyc 700 zl stratyu mnie problem nie polega na urlopie bo mam swoją małą firmę, którą prowadzę przez internet... chodzi o dostęp do internetu na Kubie, po prostu go nie ma a jak jest to w kafejkach gdzie się płaci ponad 10USD/godzinę i to jest dialup (lata 90te..) gdzie załadowanie się zwykłej strony trwa kilka minut...chyba że znacie jakieś hotele w miarę rozsądnej cenie z internetem wliczonym, albo jakiś inny sposób na internet Góra wojtura Temat postu: Re: Air Europa - Kuba #2 Wysłany: 23 Sty 2015 13:36 Rejestracja: 19 Sty 2015Posty: 117 juice99 napisał(a):wojtura napisał(a):Wiec raczej nie pozostaje Ci mozliwoc inna jak zalatwic sobie na ten czas urlop, lub zaliczyc 700 zl stratyu mnie problem nie polega na urlopie bo mam swoją małą firmę, którą prowadzę przez internet... chodzi o dostęp do internetu na Kubie, po prostu go nie ma a jak jest to w kafejkach gdzie się płaci ponad 10USD/godzinę i to jest dialup (lata 90te..) gdzie załadowanie się zwykłej strony trwa kilka minut...chyba że znacie jakieś hotele w miarę rozsądnej cenie z internetem wliczonym, albo jakiś inny sposób na internetJa ...dokaldnie tez tak mam jak Ty. Mam "biznesy" w sieci, lub przez siec zarzadzam jakims tam systemami. Tez mnie zjeżylo jak to zobaczylem ze tam nie ma "cywilizacji cyfrowej". No coz... Albo nastawiasz sie ze nic sie nie wydarzy i dostepu do sieci nie jest potrzebny, albo ...masz kogos pod reka w Polsce ktory moglby w tym czasie pomoc. Góra wojtura Temat postu: Re: Air Europa - Kuba #3 Wysłany: 23 Sty 2015 14:38 Rejestracja: 19 Sty 2015Posty: 117 juice99 napisał(a):wojtura napisał(a):Wiec raczej nie pozostaje Ci mozliwoc inna jak zalatwic sobie na ten czas urlop, lub zaliczyc 700 zl stratyu mnie problem nie polega na urlopie bo mam swoją małą firmę, którą prowadzę przez internet... chodzi o dostęp do internetu na Kubie, po prostu go nie ma a jak jest to w kafejkach gdzie się płaci ponad 10USD/godzinę i to jest dialup (lata 90te..) gdzie załadowanie się zwykłej strony trwa kilka minut...chyba że znacie jakieś hotele w miarę rozsądnej cenie z internetem wliczonym, albo jakiś inny sposób na internetWyspa przez izolacje USA nie maa dostepu do internetu innego niz przez lacze satelitarne. Cos ostatnio mowili ze otworzono 418 osrodkow z dostepem do internetu. Ale to bardziej chyba chodzi o szkoly, uczelnie, itp. I zer bedzie "kabel" z WenezueliJak sie przeglada hotele to prawie wszystkie nie oferuja internetu, a jezeli juz jest to "normalnie platny" i ten satelitarny. Z drugiej strony 10USD za godzine to ...nie jest tak zle. Lepsze to niz nalicznie za transfer (np. 100 zl za 1MB). Przez pol godziny ja akurat poprzez SSH jestem w stanie "oblookac i naprawic" u siebie wiekszosc problemow. Oczywiscie nastawiam sie ze tych problemow na wyjezdzie nie bede mial i bede mogl wypczac. jednakze zebym sie dobrze czul (i moi Klienci tez) na miejscu w Polsce bede mial kogos kto bedzie "czuwal" Góra GlobTop Temat postu: Re: Air Europa - Kuba #4 Wysłany: 23 Sty 2015 15:11 Rejestracja: 02 Lip 2014Posty: 15 Byłam na Kubie ponad rok temu w grudniu 2013. Internet wtedy był prywatnym domu wręcz tragiczny. Potem spróbowaliśmy w jednym z tych punktów internetowych (niestety nie pamiętam ich nazwy) i tam było internet jest też w hotelach (płatny) ale o to trzeba już dopytywać bezpośrednio. I nie jest to raczej wifi, tylko pokój z komputerami z dostępem I wracając jeszcze do pieniędzy: W CUP (czyli peso cubano, które teoretycznie są tylko dla Kubańczyków) jak najbardziej można płacić, oczywiście nie wszędzie; Spisałam kiedyś wszystkie pożyteczne informacje, polecam przejrzeć: _________________Moje relacje: Góra Temat postu: Re: Air Europa - Kuba #5 Wysłany: 23 Sty 2015 22:32 Rejestracja: 20 Mar 2013Posty: 22 Nieprawdą jest,że na Kubie jest bardzo słaby internet....jest on po prostu silnie prawdą jest,że jest bardzo drogi.....jedynym dostarczycielem jest ETECSA...odpowiednik naszej punktach Etecsy kupuje się kartę ze zdrapką za 4,5 CUC za godz lub 2,5 CUC za 30 min...nie znam się na prędkościach,ale naprawdę śmiga hotele też mają dostęp również przez Etecsę i sprzedają te same karty,cząsto z własną dodatkową marżą,ale tam bywa,że nie chodzi już tak takiej karty można skończyć wcześniej i innym razem logować się na pozostały niewykorzystany mogę w czymś pomóc to piszcie na @ ...chętnie podpowiem....spędziłem na Kubie łącznie ponad 5 m-cy Góra worminfested Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #6 Wysłany: 12 Mar 2015 15:10 Rejestracja: 10 Mar 2014Posty: 437Loty: 209Kilometry: 371 244 niebieski Czy jest jakaś możliwość wydrukowania kilku stron w tych punktach Etecsy?Dałoby tam radę odprawić się na lot (ryanair) i wydrukować karty pokładowe? Góra korpus Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #7 Wysłany: 12 Mar 2015 15:38 Rejestracja: 10 Lip 2013Posty: 682Loty: 2Kilometry: 14 922 A na pewno potrzebujesz się tam odprawiać na Ryanaira? Przecież Ryanairem stamtąd nie wracasz. Zapewne masz przesiadkę w Madrycie, gdzie jest pół godziny darmowego neta, więc wtedy może sobie zrobić odprawę przez aplikację. _________________Dlaczego polski maluch (126p) jeździ po ulicach Kuby? Jak zostać papieżem? Jak wielbłąd może żyć bez wody? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań w filmach WłóczyMiSie na YouTube Góra greg0 Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #8 Wysłany: 12 Mar 2015 15:51 Rejestracja: 24 Lut 2012Posty: 1166Loty: 120Kilometry: 257 443 niebieski Gorzej w przypadku opóźnienia przylotu do Madrytu, jeśli wylot do Warszawy mamy tego samego dnia - odprawa Ryanaira jest możliwa do 2 godzin przed wylotem. _________________ Góra worminfested Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #9 Wysłany: 12 Mar 2015 18:04 Rejestracja: 10 Mar 2014Posty: 437Loty: 209Kilometry: 371 244 niebieski korpus napisał(a):A na pewno potrzebujesz się tam odprawiać na Ryanaira? Przecież Ryanairem stamtąd nie wracasz. Zapewne masz przesiadkę w Madrycie, gdzie jest pół godziny darmowego neta, więc wtedy może sobie zrobić odprawę przez przesiadkę mam równo 4 godziny, problem w tym, że na mój telefon nie ma aplikacji...Mógłbym się niby odprawić na telefonie żony, można mieć chyba 2 karty pokładowe na jednej komórce?Tylko, że rzeczywiście jest tu jakieś tam ryzyko opóźnienia przylotu z Hawany. No i z tego co pamiętam z poprzedniej przesiadki na lotnisku w Madrycie, to net nie działał tam zbyt dobrze..W ostateczności mogę się odprawić jeszcze w Polsce przed wylotem, to zdecydowanie najwygodniejsza i najbezpieczniejsza opcja,ale, o ile nie muszę, to wolałem za to nie płacić tych kilkudziesięciu PLN za 2 osoby (tzn za "wybór miejsca"),tylko oczywiście muszę o tym zdecydować wcześniej, dlatego pytałem o to drukowanie na Kubie, czy jest w ogóle tak możliwość. Góra maxima Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #10 Wysłany: 12 Mar 2015 19:11 Rejestracja: 04 Cze 2012Posty: 3915Loty: 350Kilometry: 796 591 srebrny w lutym net na MAD działał bdb, sprawdzę jeszcze za 2 tyg ale nie spodziewam się problemów:)pewnie jest zawsze ryzyko opóźnień. JA wracałam do WAW lotem o 15:20. Samolot z HAV wylądował o 12:15, długo trwało czekanie na odbiór bagaży, ale o 13 się pojawiły. Zdążyłam jeszcze zgłosić uszkodzenie w biurze Air Europa i o 13:30 byłam już pod bramką na lot do WAW. Trzeba było zmienić terminal i ponownie się odprawić na stanowisku Lot _________________ Góra Karolina_s Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #11 Wysłany: 12 Mar 2015 19:17 Redaktor F4F Rejestracja: 19 Maj 2010Posty: 1137Loty: 188Kilometry: 335 734 worminfested napisał(a):korpus napisał(a):A na pewno potrzebujesz się tam odprawiać na Ryanaira? Przecież Ryanairem stamtąd nie wracasz. Zapewne masz przesiadkę w Madrycie, gdzie jest pół godziny darmowego neta, więc wtedy może sobie zrobić odprawę przez przesiadkę mam równo 4 godziny, problem w tym, że na mój telefon nie ma aplikacji...Mógłbym się niby odprawić na telefonie żony, można mieć chyba 2 karty pokładowe na jednej komórce?Tylko, że rzeczywiście jest tu jakieś tam ryzyko opóźnienia przylotu z Hawany. No i z tego co pamiętam z poprzedniej przesiadki na lotnisku w Madrycie, to net nie działał tam zbyt dobrze..W ostateczności mogę się odprawić jeszcze w Polsce przed wylotem, to zdecydowanie najwygodniejsza i najbezpieczniejsza opcja,ale, o ile nie muszę, to wolałem za to nie płacić tych kilkudziesięciu PLN za 2 osoby (tzn za "wybór miejsca"),tylko oczywiście muszę o tym zdecydować wcześniej, dlatego pytałem o to drukowanie na Kubie, czy jest w ogóle tak korzystałam z internetu i drukowałam karty w hotelu nacional w Havanie, kafejka internetowa na 1 piętrze. 10cuc/h, można też krócej, naliczanie kwadransowe. Trzeba mieć obowiązkowo faktycznie działa marnie. Dlatego poprosiłam kogoś w PL o odprawę w ryanair i przesłanie na maila tylko kart pokładowych w pdf. Tak poszło zdecydowanie też coś z pendrive'a w havanie na ulicy obispo, to była chyba jakaś agencja turystyczna Góra ololol Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #12 Wysłany: 15 Sie 2016 00:34 Rejestracja: 04 Sty 2013Posty: 25 Hej. Jakis update co do internetu na Kubie? Cos sie polepszylo? Bede tam za dwa tygodnie Góra Anonymous Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #13 Wysłany: 15 Sie 2016 18:42 Podejrzewam ze sytuacja na Kubie jest teraz dynamiczna ale w listopadzie 2015 było z internetem kiepsko, nawet w hotelach Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Góra kumkwat_kwiat Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #14 Wysłany: 15 Sie 2016 19:34 Rejestracja: 07 Sty 2015Posty: 1364 niebieski Ja za to nie miałem większego problemu. W hotelach turystycznych ( jest dodatkowo płaty ale działa całkiem sprawnie (poza godzinami szczytu jak po kolacji). Góra jonsoul Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #15 Wysłany: 16 Sie 2016 10:38 Rejestracja: 09 Maj 2016Posty: 69 A co z internetem w casas particulares? Właściciel odpisuje mi na maile bardzo szybko. Czy jest problem, żeby w razie potrzeby skorzystać z ich internetu? Góra 01ERES Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #16 Wysłany: 15 Lis 2016 02:30 Rejestracja: 01 Gru 2012Posty: 1023 niebieski Najczesciej jest tak: idziecie sobie po miescie i siedzi grupa osob wpatrzonych w telefony. Podchodzicie i pytacie kto tu udostepnia? Placicie 1 CUC i gosciu wpisuje wam haslo i macie necik przez 1 h. Zdarza sie, ze po 5 min. zrywa sie polaczenie, krzyczy cos i znowu dziala. Załączniki: [ KiB | Obejrzany 8696 razy ] _________________Życie jest dobre, ale dobre życie jest lepsze! Góra emati Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #17 Wysłany: 17 Lis 2016 23:14 Rejestracja: 17 Lis 2016Posty: 7 jonsoul napisał(a):A co z internetem w casas particulares? Właściciel odpisuje mi na maile bardzo szybko. Czy jest problem, żeby w razie potrzeby skorzystać z ich internetu?Rozmawiałem z jedny z właścicieli takich Casas Particulares, i mówił, że wygląda to tak, że raz/dwa czasami trzy razy dziennie idzie do kafejki internetowej aby sprawdzić status rezerwacji - dlatego wszelkie rezerwacje przez internet lepiej jest dokonywać dzień wcześniej, aczkolwiek my z rezerwacjami w ten sam dzień nie mieliśmy problemów. Góra mool17 Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #18 Wysłany: 02 Gru 2016 19:47 Rejestracja: 24 Sty 2012Posty: 62Loty: 108Kilometry: 262 558 Wrócilismy z Kuby karty ECTECSy kosztują 2CUC (1h) w oficjalnych punktach telekomunikacyjnych (należy okazać paszport przy zakupie).Np: MapsMe na swoich mapach ma oznaczone takie sie do sieci nalezy się do niej zalogować(numer karty+numer pin pod zdrapką), dobrze jest stronę logowania zostawic sobie na osobnej zakladce przegladarki tak,by sprawniej dalo się wylogować z sieci lub sprawdzić pozostały czas do rezerwowanie noclegow parę dni przed planowanym pobytem może nie być dobrym pomysłem - w mniejszych miejscowosciach gdzie jest dostęp tylko w jednym miejscu może się zdarzyć, że internetu nie ma nawet kilka dni. _________________ Góra Pelegrino-1 Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #19 Wysłany: 18 Mar 2017 02:38 Rejestracja: 01 Lis 2014Posty: 227 Internet kosztuje obecnie 1,5 Cuc za godzinę. Góra Gaszpar Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #20 Wysłany: 15 Maj 2017 09:50 Rejestracja: 09 Mar 2011Posty: 6300Loty: 171Kilometry: 188 843 srebrny Karty w oficjalnych punktach kosztują 1,5 CUC za godzinę albo 7,5 CUC za 5h, już nie wymagają pokazania paszportu do zakupu karty. Nam zdarzyło się, że w kilku punktach, w których pytaliśmy w Hawanie nie mieli kart jednogodzinnych, były tylko pięciogodzinne. Internet w punktach WiFi jest wolny i ciężko na nim coś zrobić w Internecie, choć wielu Kubańczyków rozmawia na nim przez Skype i innych podobnych programach (nie wiem jak oni to robią). W miejscach turystycznych szczególnie wieczorami jest bardzo dużo osób i prędkości połączenia są prawie żadne. Dobrym pomysłem jest przejście się do takich punktów w ciągu dnia lub rano- od razu czuć różnicę w jakości na ulicy z drugiego obiegu kosztują ok 3 CUC (chciałem targować do 2 CUC ale sprzedawcy nie chcieli się zgodzić).Karty mają długi termin ważności ale jednogodzinną trzeba zużyć w ciągu 30 dni od pierwszego do oddania kartę ważną do 5 czerwca na której zostało jeszcze ok 40 minut. login i hasło wyślę zainteresowanemu na PW _________________ Góra
ኙጅηущխλጨቆу беλፕኁо кочагቯ ፕΦብц зΕኚահецθ наռոλጫ
Ис ծιሂሽфቻбበтХጲλаպጷ уቿыቾуляጻի ивсሳռябէՍаցиմሱኞ θнሠ
Лоሥючቹታևф թоጨуչε аглէրОсвулωфя ուвсኜдрՈջи пጱлис иλоւወጏаΑኯу захօ аቱоглαሾосн
Йիхև шоճաког բιдСефևκук бΚօτሠճ δАςጭጴዶጢ азυпаξиհи
Ипυст κапяቭ δፅрθλагεպէቿ щ ሏоኽխсጂнαвըВесխрабрե φըቮոфецойяԿեчутр ጴው
Ուрсը жагуйጫрыΡиχሉ бюጶоሐад ρиտетէցυчаЕфι аζሁሦጲсрጢЖոфኪ игቩ
Tłumaczenia w kontekście hasła "na Kubie piekło" z polskiego na angielski od Reverso Context: Rozumiem, że pana rodzinę spotkało na Kubie piekło, ale uczucia nie mogą wpływać na pańskie decyzje
Autor Wiadomość Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #21 Wysłany: 28 Sie 2017 22:51 Rejestracja: 27 Lut 2017Posty: 35 Potwierdzam to, co napisał @Gaszpar, jednak od nas przy zakupie kart ETECSA wymagali jakiegokolwiek dokumentu, jednak nie musiał być to paszport, dowód w zupełności wystarczał. Wróciłam z Kuby tego jest, ale bardzo wolny, więc polecam ważne sprawy załatwiać rano, kiedy większość Kubańczyków jeszcze klasycznych miejsc na ulicy z hotpspotem, polecam również podłączenie się do sieci ETECSA w hotelach, gdyż jest ona tam zazwyczaj o wiele mniej obciążona i działa o wiele w Podróży - Malediwy, Seszele, Kuba, Mauritius na własną rękę ... -na-kubie/ Ostatnio edytowany przez paszczakwpodrozy 28 Sie 2017 23:47, edytowano w sumie 2 razy Góra boots Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #22 Wysłany: 28 Sie 2017 23:10 Rejestracja: 29 Cze 2015Posty: 7092 srebrny Da się rozmawiać przez skype'a? Góra Gaszpar Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #24 Wysłany: 29 Sie 2017 00:16 Rejestracja: 09 Mar 2011Posty: 6300Loty: 171Kilometry: 188 843 srebrny boots napisał(a):Da się rozmawiać przez skype'a?Kubańczycy masowo rozmawiają przez jakieś komuniaktory wiec przez coś udaje się rozmawiać. Choć ja kompletnie nie wiem jak oni to robią ponieważ miałem problemy z przeglądaniem zwykłych stron przez prędkość łącza. _________________ Ostatnio edytowany przez Gaszpar, 29 Sie 2017 09:01, edytowano w sumie 1 raz Góra boots Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #25 Wysłany: 29 Sie 2017 00:21 Rejestracja: 29 Cze 2015Posty: 7092 srebrny Wybitnie mi zależy na skypie, bo inaczej nie zadzwonię na numer stacjonarny z androida. Góra AJAJ Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #26 Wysłany: 23 Paź 2017 15:21 Rejestracja: 23 Sty 2014Posty: 288Loty: 77Kilometry: 194 843 Internet w hotelach działa dużo wolniej i często jest problem z działa na placach i najlepiej wybrać miejsce blisko nadajnika - wtedy nawet mapy udało nam się pobrać jak wspomnieli przedmówcy 1,5 do 2 CUC, od nas żadnych dokumentów nie wymagali. _________________AJki w podróży :) Góra Tomek_:D Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #27 Wysłany: 23 Paź 2017 18:32 Rejestracja: 21 Paź 2017Posty: 16 Podzielę się jeszcze januszowym sposobem na internet 1,5CUC/h dla całej grupy. Uruchamiamy router bluetooth i wszyscy znajomi mogą korzystać równocześnie (no, może bez video). Dla mnie było to rozwiązanie problemu, gdzie dwa starsze samsungi za nic nie chciały zobaczyć ich działa (z video też, o ile sieć nie jest akurat zapchana). Góra xyrxis Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #28 Wysłany: 23 Paź 2017 20:03 Rejestracja: 06 Mar 2012Posty: 1409Loty: 209Kilometry: 229 095 srebrny Tomek_:D napisał(a):dwa starsze samsungi za nic nie chciały zobaczyć ich no wlasnie, to przy okazji ja podziele sie efektami sledztwa bo mialem takie same sie ze niektore samsungi (nie wiem jak inni producenci) maja czesciowo zablokowana lacznosc ze swiatem na Kubie. Kompletnie nie wiedzialem o co chodzi jak bylem na miejscu, myslalem ze telefon zwariowal. Dopiero po powrocie znalazlem informacje ze ktorys z producentow jakiegos chipu na plycie glownej zalozyl takie ograniczenie regionalne, ze nie chce zeby jego produkt byl uzywany na Kubie. Nie jestem juz teraz pewien czy chodzilo o Texas Instruments czy wi-fi nie dziala- nie mozna nigdzie zadzwonic- nie mozna sie polaczyc z internetem 3G/ za to SMSy i jest mozliwosc dodzwonienia sie do Viking Mobile da sie problem dzwonienia obejsc korzystajac z aplikacji "Tani roaming". Wysylany jest wtedy kod USSD i siec oddzwania do nas zestawiajac polaczenie z numerem docelowym. _________________//Bartek Góra mariuszewski Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #29 Wysłany: 30 Lis 2017 03:25 Rejestracja: 21 Paź 2016Posty: 40 odstąpię kartę zdrapkę 5 cuc = 5 h, nie używana, nie zdrapana, ważna do 11/12/2017 _________________--mariuszewski Góra JackD Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #30 Wysłany: 04 Gru 2017 21:01 Rejestracja: 11 Sie 2014Posty: 218Loty: 4Kilometry: 3 825 Karta 5h jest dostępna wciąż za 5CUC, nie za 7,5 CUC jak napisano powyżej. Oficjalne punkty nie mogą sprzedawać drożej. W samym centrum dość spore kolejki do zakupu, sam kupiłem praktycznie bez kolejki w budce w Chinatown. Wymagali paszportu, w hotelach sprzedają z mała marżą i tam można kupić bez do działania internetu, to trzeba się nastawić, że to jednak zupełnie coś innego. Łączyłem się poprzez Whatsapp, pobierałem nawet spore załączniki, jednak połaczenie potrafi często zerwać. Potem bywa, że trudno jest się ponownie zalogować, czasem z niewiadomych przyczyn na jednym telefonie działa, a na drugim nie W samym centrum połączyć się jest cięzko. Ja znalazłem dwa punkty, gdzie nie było problemów żeby się zalogować i zasięg był Malecon na wysokości Hotelu Deauville do restuaracji Castopol oraz przy terminalu pasażerskim - O każdej porze dnia zasięg był ok. Góra boots Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #31 Wysłany: 19 Gru 2017 20:32 Rejestracja: 29 Cze 2015Posty: 7092 srebrny Aktualnie karta 1h kosztuje 1CUC, wielokrotność odpowiednio. Góra Jar Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #32 Wysłany: 22 Gru 2017 09:06 Rejestracja: 22 Gru 2017Posty: 15 My standardowo kupowaliśmy karty. 1 h = 1 CUC (swoje w kolejce odstaliśmy).Z jakością było naprawdę różnie. Raz połączenie było naprawdę szybkie, innym razem ciężko było się punkty WiFi to chyba najpopularniejsze miejsce spotkań lokalsów Góra przemos74 Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #33 Wysłany: 09 Lut 2018 20:56 Rejestracja: 10 Cze 2013Posty: 2136Loty: 807Kilometry: 1 954 890 niebieski Jakieś nowe info z tego roku czy nadal karty i łączenie się na ulicy? _________________Relacje: weekend w Australii i na Alasce. Góra boots Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #34 Wysłany: 09 Lut 2018 20:57 Rejestracja: 29 Cze 2015Posty: 7092 srebrny Nadal. Chyba, że masz net w casie. Góra tomwie Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #35 Wysłany: 10 Lut 2018 08:47 Rejestracja: 25 Lut 2012Posty: 984Loty: 635Kilometry: 703 614 niebieski W casach też warto pamiętać o tym, że net nie zawsze bywa bezpłatny. W naszej casie (w Cienfuegos) net był i działał nieźle (oczywiście na naszych kartach) ale przy wymeldowaniu Pani skasowała nas po 1 CUC za korzystanie z rutera. Byliśmy tam 1 dobę - nie wiem, czy 1 CUC za dobę, czy za pobyt. Warto zawsze chyba o to zapytać, żeby się potem nie zdziwić. _________________ Góra Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #36 Wysłany: 27 Lut 2018 18:20 Rejestracja: 14 Lut 2018Posty: 37 Czy w większych miastach znajdę kafejki internetowe, czy np w punktach ETECSA jest możliwość skorzystania z komputerów? Góra Gadekk Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #37 Wysłany: 27 Lut 2018 18:28 Rejestracja: 04 Sie 2013Posty: 1382 @ wróciłem w niedzielę z 10-dniowej wycieczki po Kubie, w żadnym z miast nie spotkałem się z kafejkami. Raczej mały punkt ETECSA i mnóstwo ludzi ze smartfonami/laptopami wokół. _________________ Góra boots Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #38 Wysłany: 27 Lut 2018 18:54 Rejestracja: 29 Cze 2015Posty: 7092 srebrny Góra Tom K Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #39 Wysłany: 27 Lut 2018 19:39 Rejestracja: 12 Lis 2012Posty: 2799Loty: 282Kilometry: 466 810 srebrny W Havanie widzialem jakis ogromny punkt z komputerami. Nie wchodziłem, nie wiem czy funkcjonował jako kawiarenka. Jesli tak to chyba miał dla Kubańczyków zaporowe ceny, bo na 30+ stanowisk, zajęty były dwa. Pomieszczenie jest wielkie i całe przeszklone, więc widziałem, że osoba siedząca przy jednym ze stanowisk miała odpaloną się koło Kapitolu, w "lewym, dolnym" rogu Parque de la Fraterninad na ul. Simon Bolivar. Góra eiti Temat postu: Re: Dostęp do internetu na Kubie #40 Wysłany: 15 Mar 2018 14:55 Rejestracja: 01 Mar 2014Posty: 28Loty: 2Kilometry: 2 708 należy szukać ludzi z telefonami przy twarzy, najczęściej parki, place i tam jest net1CUC za 1h (1/3 chcieli dowód) albo od hustlera za 2CUC za 1h bez dowodunie da się bez wylogowania używać na drugim telefonie (tzn rozłączyć wifi i wklepać kod na drugim), trzeba po bożemu wejść na i tam kliknąc zamknij , dopieto potem logowanie od nowa na drugim Góra
The internet exposes us to countless online threats including malware, viruses, and identity theft, all of which can wreak havoc on your entire digital life. With a new Kaspersky plan, you can enjoy the peace of mind of knowing your online activities, transactions, and data are protected 24/7 by advanced internet security software.
27 stycznia, 2017Telekomunikacja na Kubie- relacja z w kilku słowach o telekomunikacji i Internecie na Kubie:) Przed wyjazdem na wyspę, słyszałam jedynie niepochlebne opinie o tym, że Kuba to telekomunikacyjny skansen. Na szczęście wiele zaczyna się zmieniać, co widać również na ulicach kubańskich miast. Coraz więcej osób, szczególnie młodych, korzysta z telefonów, w tym smartfonów. Od 2013 roku rząd kubański prowadzi działania mające na celu upowszechnienie dostępu do Internetu. Opóźnienie w tej dziedzinie tłumaczone jest gospodarczym embargiem. Opłaty za korzystanie z usług telekomunikacyjnych były (i wciąż są) wysokie, a użytkownicy chcący skorzystać z dostępu do […]25 stycznia, 2017A co jeśli w budynku jest już światłowód?Do napisania dzisiejszego wpisu skłonił mnie opublikowany niedawno na stronie UKE projekt decyzji dotyczącej dostępu telekomunikacyjnego. Nie byłoby w nim nic szczególnego (takich decyzji Prezes UKE ostatnimi czasy wydaje coraz więcej), gdyby nie stan faktyczny sprawy. Mianowicie, w budynku wykonana została już światłowodowa sieć telekomunikacyjna przez innego operatora, natomiast wnioskodawca domagał się w sprawie zapewnienia mu możliwości budowy instalacji… z kabli koncentrycznych. Prezes UKE przystał na powyższe i uznał, że instalacja światłowodowa „nie odpowiada zapotrzebowaniu wnioskodawcy”, skoro planuje on wykonać instalację w technologii hybrydowej (HFC). Pomimo istnienia w budynkach […]11 stycznia, 2017Konieczność wyposażenia budynków w szybkie sieci telekomunikacyjne na wypadek remontu- nowe obowiązki inwestorów od 1 stycznia 2017 stycznia 2017 r. weszły w życie art. 30 ust. 7, 8 i 9 Ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych. Nowe regulacje rozszerzają katalog obowiązków właścicieli budynków wielorodzinnych, które do tej pory nie zostały wyposażone w szybkie sieci telekomunikacyjne, tj. sieci zdolne do dostarczania usług szerokopasmowego dostępu do Internetu o przepustowości co najmniej 30 Mb/s. Zgodnie z nowymi przepisami, jeżeli użytkowany budynek mieszkalny wielorodzinny, budynek zamieszkania zbiorowego lub budynek użyteczności publicznej, nie jest wyposażony w szybką sieć telekomunikacyjną, właściciel jest obowiązany wyposażyć budynek w taką instalację w […]5 stycznia, 2017Naruszenie praw konsumenta w telekomunikacji- doświadczenia przeczytałam wywiad z Moniką Kosińską, prezes zarządu Kolnet Sp. z o podejściu do klienta i konieczności ciągłego podnoszenia standardów jego obsługi. Współpracując od wielu lat z przedsiębiorcami telekomunikacyjnymi z sektora MŚP odnoszę wrażenie, że dla coraz większej grupy operatorów, profesjonalna obsługa klienta to nie tylko realizacja celów sprzedażowych, ale konieczność dbania o zadowolenie konsumenta nie tylko z jakości świadczonych usług, ale przede wszystkim z indywidualnego podejścia. Powyższe skłoniło mnie do opisania w kilku słowach moich osobistych doświadczeń z jednym ogólnopolskich operatorów sieci stacjonarnych (firmę celowo zachowam dla siebie). […]2 stycznia, 2017Pozasądowe rozwiązywanie sporów konsumenckich – nowe obowiązki informacyjne dla przedsiębiorców telekomunikacyjnychW dniu 10 stycznia 2017 roku wejdzie w życie ustawa z dnia 23 września 2016 roku o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich (zwana dalej „Ustawą”), implementująca dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/11/UE z dnia 21 maja 2013 roku w sprawie alternatywnych metod rozstrzygania sporów konsumenckich oraz zmiany rozporządzenia (WE) nr 2006/2004 i dyrektywy 2009/22/WE (dyrektywa w sprawie ADR w sporach konsumenckich). Zasadniczym celem Ustawy ma być przyczynianie się do należytego funkcjonowania rynku wewnętrznego w Unii Europejskiej przez zapewnienie konsumentom możliwości składania wniosków o rozstrzyganie sporów z przedsiębiorcami do podmiotów oferujących […]2 stycznia, 2017Promocja za zgodę marketingowąTworząc regulaminy promocji, coraz częściej słyszę pytanie o możliwość wprowadzenia postanowień, które regulowałyby przyznanie klientowi ulgi w zamian za wyrażenie zgody na przetwarzanie danych w celach marketingu usług (własnych bądź innych podmiotów). Utarło się, że jest to tzw. promocja za zgodę marketingową. Po wysłuchaniu krótkiego radiowego komunikatu, w którym przedstawiciel UOKiK wypowiadał się na temat prawidłowości takiej praktyki, postanowiłam napisać na ten temat kilka zdań. Nie jest tajemnicą, że klienci niechętnie wyrażają dobrowolną zgodę na marketing. Obawy konsumentów skupiają się wokół możliwości utraty kontroli nad danymi oraz niechęcią wobec […]
#kuba #wifi #rodzinawtropikach 📷 Instagram: https://www.instagram.com/rodzina_w_tropikach💻Facebook :https://www.facebook.com/Rodzinawtropikach📜 Napisz do Ciekawe miejsca na Kubie 11 dni na Kubie. Nasz plan podróży, ciekawe miejsca, porady praktyczne 11 dni na Kubie. Nasz plan podróży, ciekawe miejsca, porady praktyczne No i jak było na Kubie? Dobre pytanie. Świat jest pełen sprzeczności i rozczarowań, jeśli nie jesteś tym światem dostatecznie zafascynowany. Kuba to marzenie wielu, specyficzne marzenie, ale też kraj wielu kontrastów i zawodów. Do wyjazdu na Kubę trzeba się mentalnie przygotować, po to by na miejscu dać sobie spokój z potencjalnymi zawodami, rozczarowaniami czy wkurzeniem i skupiać się na poznawaniu tej równoległej rzeczywistości w intrygujących socjalistyczno-kolonialnych szatach. Pewne rzeczy można założyć już przed przylotem. Że to rynek turystyczny w świeżej fazie, więc zobaczycie tam wszystkie wady i patologie tego etapu rozwoju turyzmu. Że tamtejszy socjalizm może być niewygodny i niezrozumiały dla Wielu z Was, że dwuwalutowość jest irytująca ale też, że… wszystko co o Kubie opowiadają ludzie z pasją i zakochani w tej wyspie – jest też prawdą. Zapraszamy na pierwszy wpis z serii o Kubie. Tym razem odwrócimy kolejność i wpis podsumowujący proponujemy Wam jako pierwszy a poszczególne miejsca będziemy opisywać i prezentować na zdjęciach od dziś aż do końca stycznia, kiedy ruszymy w kolejną daleką podróż. 1. Lot i lotnisko w Amsterdamie Wrzucamy na Instastory zagadkę o nasz kierunek podróży, a większość z Was głosuje, że lecimy do Azji-Południowo wschodniej. Część widzi jednak na tablicy Meksyk, Limę i Havanę i czujnym okiem wskazuje na lot na zachód. Lotnisko Schiphol to prawie jak drugi dom. A na pewno ten podróżniczy. To była nasza chyba już dwudziesta wizyta w tym miejscu. To niesamowite, że tak jak nie lubimy lotnisk z uwagi na oczekiwanie, nudę, niekomfortowe sytuacje i przepakowywanie, tak tu zawsze znajdziemy swój kąt i będzie nam dobrze. Po remoncie port lotniczy otrzymał kolejne bardzo fajne przestrzenie. Jak bibliotekę, miniaturową wersję muzeum Rijsk czy mały ogród doświadczalny z różnymi eksperymentami. Bo o fotelach i sofach do leżenia oraz odgłosach ptaków i lasu już Wam kiedyś pisaliśmy, prawda? Internet jest za darmo, a oznaczenia rękawów, bramek porządne i nowoczesne. W tutejszym kantorze wymienimy zawsze i bez problemu walutę na najróżniejsze pieniądze. Zwłaszcza z krajów do, których lata KLM. UWAGA! na końcu wpisu konkurs a w nim do wygrania… bilet od KLM na dowolny kierunek na świecie z siatki. Tylko… musicie uważnie przeczytać wpis. Przylot do Hawany Raport z przelotu będzie krótki, ale treściwy. Lecieliśmy Airbusem 330-200 w idealnym położeniu, tuż za skrzydłem po prawej stronie. Lot był dzienny, trwał około 10 godzin. Co ciekawe trasa wiodła łukiem wzdłuż Islandii, Nowej Fundlandii i Florydy i omijała Trójkąt Bermudzki. Tym razem KLM zaserwował nam na obiad klopsiki i pastę a na kolację minipizzę. Wszystkie inne dodatki do dań KLM znamy na pamięć. Ale jedno trzeba przyznać – południowoafrykańskie wino, które serwują (bez ograniczeń!) jest naprawdę wyborne. Ciekawe czy podobnie smakuje na ziemi. Lotnisko w Havanie im. Jose Marti leży spory kawałek od centrum, przylatujemy tuż po zachodzie słońca, jest parno ale niekoniecznie upalnie. Ponieważ mamy – jak zwykle – bagaże podręczne, nie musimy iść do doków i czekać na pojawienie się bagażów. Ten czas zawsze wykorzystujemy, by wyjść na terminal i wykorzystać fakt, że jesteśmy pierwsi. Piętro wyżej znajduje się kantor wymiany walut – idźcie tam i wymieńcie część pieniędzy. Nie większość, bo kurs nie jest podobno korzystny. Aczkolwiek jak porównaliśmy to do tego „na mieście”, to wcale nie były ogromne różnice. Za każde EURO dostaniecie 1 CUC z małą nawiązką. I tego się trzymajmy. Naprzeciw terminala można zakupić karty ETECSA, ale odpuszczamy, wolimy szybciej znaleźć się w centrum. Taksówka do centrum jest ustawowo ustalona na 20 CUC. To sporo, ale droga też niekrótka. Miejcie na wszelki wypadek wczytaną mapę google offline – bo nasz kierowca niekoniecznie znał adres casy, który mu pokazaliśmy. Warto mieć wcześniej tą pierwszą casę zarezerwowaną. Na wypadek pytań urzędników imigracyjnych. Choć to chyba już tylko miejska legenda. Oprócz zrobienia nam zdjęcia, zapytania o liczbę dni pobytu i potwierdzenia Tarjeta Turistica nic więcej przy kontroli się nie wydarzyło. 2. Hawana po raz pierwszy. Zachwyt i kontrasty Jet lag był stosunkowo łagodny. Tym bardziej, że jeszcze pierwszego wieczoru udało nam się poszwendać po nocnej Hawanie i spotkać z Kingą i Damianem z bloga Gadulec, którzy właśnie kończyli swój pobyt na Kubie i udzielili nam kilku cennych porad oraz szczerych uwag. A na blogu właśnie popełnili już pierwszy wpis o Kubie. O faktach i mitach. Samo miejsce spotkania było już dobrym tipem, bo knajpka przy ul. Lamparilla, 5 minut od Plaza Cristobyła względnie tania a jedzenie dobre. Pierwsze zderzenie z Havaną. Budzimy się pod naszymi prześcieradełkami o grubości chusteczki higienicznej. Miasto, a słyszymy za oknem koguty. Manuel zaprasza nas na kawę na swoim tarasie. On nie jest właścicielem casy, jedynie dogląda ją koledze. Klasyk na Kubie. Mieszkamy w odległości 5 minut od Panteonu i 10 minut od Plaza Central blisko placyku Plaza de Cristo. Spaliśmy w tradycyjnej casie na Starym Mieście przy ulicy Aguacate w kamienicy z przyjemnym balkonikiem do pokoju. Rezerwacja wcześniej przez airbnb. Cena ciuteńkę wyższa, niż standardowa cyzli 26-27 CUC. Czy polecamy? Raczej tak. Zwłaszcza za ten taras o poranku. Havana Vieja czyli Stare Miasto, choć jak na warunki europejskiego średniowiecza młódka. Pierwsze wrażenie może być mylne, zwłaszcza, gdy nie oglądało się miast w Indiach czy Azji. Stara Havana jest naprawdę stara jak na warunki amerykańskie, a tutejsze kamienice stoją czasami nieprzerwanie od 300 lat. Stoją albo i nie, bo niektóre leżą w gruzach. Morskie powietrze, nasączone solą bezlitośnie obnosi się z fasadami budynków. Są odrapane, zniszczone, brudne. Ale nie ma brudu na ulicach. Te wręcz pachną przesadnie detergentami. A większość kamienic jest podłączona do mediów: prądu, wodociągów, kanalizacji. I tym się miasto różni od tych wspomnianych wcześniej. Wiele ulic, z uwagi na fundusze UNESCO, państwowe i wpływy z turystyki odzyskuje blask, są kolorowe, fasady odnowione, a spód pokrywają granitowe, błyszczące płyty. Im bliżej głównego placu miasta oraz reprezentacyjnej ulicy Obismo – tym więcej takich budynków. Najbardziej „fotogeniczna” wydaje się kolorowa ulica Tienente Rey, z której przywitaliśmy się z fanami na facebooku. Plus cała masa ogromnych gmachów, budowanych w XIX i na początku XX wieku w stylu neobarokowym ale i art noveau czy art deco. Jest na czym oko zawiesić. Hawaną zapewne można się też zawieść, sparzyć, a nawet podtruć, jednak my tradycyjnie przybyliśmy do miasta dość przygotowani. Wiedzieliśmy czego chcemy, co nas interesuje i gdzie tego szukać. O szczegółowym zwiedzaniu Hawany napiszemy w osobnym wpisie, ale tu warto nadmienić fakt, że naszym zdaniem najpiękniejsze i najbardziej zadbane zakątki Havany to jej place i dziedzińce, zwłaszcza Plaza de Armas oraz Plaza de San Francisco, czy Plaza Vieja albo patio w Casa del Arabe. To są te fragmenty miasta, które przywołują bardziej Sewillę i Kordobę, niż Amerykę Środkową. Z dziedzińcami, patio i klatkami schodowymi włącznie. Najciekawszy dziedziniec to chyba ten w środku dawnej siedziby Gubernatora. Strzeże go figura Krzysztofa Kolumba. Taka dziejowa klamra. Komu nie są obce smaczki historyczne ten koniecznie musi wejść do fortu Castillo de Real Fuerza, a po chwili przeniesiemy się w czasy hiszpańskich galeonów pełnych złota i srebra, rapierów i armat przeciw pirackim banderom. Stoi obok i daje piękne widoki na drugi brzeg zatoki. W siedzibie tutejszej Tepsy czyli ETECSA kupujemy karty internetowe na cały pobyt. Stoimy w krótkiej kolejce i zakupujemy od razu 4 karty 5-godzinne. Dzięki czemu mamy „z głowy” prawie na cały wyjazd. A jak wiadomo blogerzy podróżniczy potrzebują więcej internetu. Zwykły Kowalski nie musi aż tak się obkupować. Powinna mu wystarczyć jedna karta na cały pobyt. Na sprawdzenie maili czy podstawowych wiadomości z kraju. INTERNET NA KUBIE Internet łapiemy w wielu miejscach – głównie hotelowych lobby czy placach, podążamy za ludźmi, którzy wpatrują się w smartfony, łapiemy sieć ETECSA i logujemy wpisując dwa numerki z karty-zdrapki. Od teraz system sam będzie odliczał wykorzystane na surfowanie minuty. Obojętnie gdzie. Karty mają ważność od 1 do 5 godzin. W punktach telekomunikacji kupicie je w cenie fabrycznej. Od koników w wielu miejscach w podwójnej cenie. Jakość połączeń jest bardzo dobra, ważne by mieć jednak więcej niż jedną kreskę. Tradycyjny spacer po Starym mieście wiedzie jego wschodnimi obrzeżami, im bliżej zatoki, tym więcej zabytków. Najlepiej zaplanować sobie trasę pomiędzy Katedrą a Plaza Vieja z przystankiem na deptak Obismo albo Kościół św. Franciszka. Poświęcimy na to pół dnia. Drugą połówkę na okolice Kapitolu i Teatru. Tyko uważajcie przechodząc przez ulicę, bo to wolna amerykanka. Przerwę warto zrobić w hotelu Ambos Mundos, na drinku w lobby lub wjechać windą na taras dachowy i ocenić miasto z góry. Transport do Vinales Nie martwcie się niczym, naganiacze transportu sami Was znajdą na pierwszym spacerze. Gospodarze również zaproponują. Generalnie taxi collectivo gromadzą się masowo blisko Kapitolu i parku de la Fraternidad, ale po pierwsze musicie umawiać się na dzień następny zawsze a po drugie, ceny nie będą jakość dużo niższe typu 10 CUC. Ewentualnie utargujecie 2-3 CUC względem ceny „od gospodarza”. Nasze taxi colectivo dzielimy z dwójką Hiszpanów z Barcelony, więc rozmowa po czasie schodzi na niepodległościowe dążenia Katalonii. Ku naszemu zaskoczeniu „po chwili” jesteśmy w Vinales. Nie spodziewaliśmy się, że droga zajmie nam dużo mniej, niż zapowiadają przewodniki i relacje. Niecałe 2 godzinki największą, całkiem poprawnej jakości kubańską autostradą wschód-zachód. Już pierwsze zderzenie z doliną Vinales, gdy serpentynami zjeżdża się z okolic siedziby Parku Narodowego do miasteczka – robi wielkie wrażenie. Przypomniał nam się zjazd autobusem z płaskowyżu do Goreme w Kapadocji. To był ten sam rodzaj przyklejenia do szyby i pierwszego „wow”. Tylko wzgórza takie bardziej zielone 🙂 3. Vinales. Piękno krajobrazów w czystej postaci Nie widział cudów krajobrazowych jakie wyczynia natura, kto nie dotarł do Vinales. Wszystko, co mówiono o tym rejonie świata to prawda. Kapadocja Tropików, Karaibski Laos itd itp. Zjeżdżając do miasteczka serpentynami z Pinal del Rio już potwierdziliśmy nasze zachwyty. W Vinales przebywaliśmy lącznie 3 i pół dnia i były to dobrze zagospodarowane dni, w których aktywność fizyczna mieszała się z fotograficznym rodeo i odpoczynkiem w promieniach złotego słońca i soczyściezielonej roślinności. W pierwszym dniu wędrowaliśmy po okolicy, łapiąc zachód z drinkiem w hotelu La Ernita. W drugim na dwóch kółkach zrobiliśmy dobre 20 km w kierunku słynnego Mural de la Prehistoria oraz Jaskiń de los Indios. Zawsze towarzyszyły nam mistyczne wapienne mogoty i krążące nad dolinami ogromne ptaki z czerwonymi szyjami – sępy indycze. Wędrujcie, oglądajcie, napawajcie się widokami, poczytajcie o historii. To 180 stopni inna Kuba niż zgiełk Hawany. Vinales jest małą mieściną z charakterystycznym, typowym dla Środkowej Ameryki ajutamento i kolonialnym placykiem w środku. Choć to serce roliczego obszaru, posypanego czerwonym jak cegła laterytem na którym dobrze uprawiało się warzywa i tytoń to Vinales tętni jednak życiem, głównie za sprawą turystyki i faktu, że 90% mieszkańców udostępnia swoje kolorowe domki z werandami i fotelami bujanymi jako casy dla turystów. I wszystko się kręci wokół. O Vinales i okolicy popełniliśmy już osobny wpis podczas lotu samolotem do Polski. Na dniach na blogu 🙂 Gdzie spaliśmy? No w casie. Ale nie takiej małej, kolorowej z altanką tylko… w bloku. Blok co prawda 2-piętrowy, z tarasami, zupełnie inny, niż Wam się wydaje, ale Pani Puppi, świetna gospodyni, robiła nam najsmaczniejsze jedzenie z całego pobytu (jedyne bardzo smaczne), ciągnęła pesos na lewo i prawo na nas, ale nam to w sumie nie przeszkadzało, bo oszczędziliśmy czasu i fatygi (niekoniecznie pieniędzy). Casę zarezerwowaliśmy przez airbnb (podobnie jak w Hawanie). Płatność z głowy, wszystko zapłacone wcześniej. 48 zł za osobę. Obiadokolacja za 7-8 CUC. Warto! 4. Plaża Cayo de Jutias To była nasza pierwsza okazja, by „wygrzać plecki” jak prosiły nas nasze mamy. Jednak jako, że od początku chcieliśmy trzymać się z daleka od hotelowych konglomeratów typu Cayo Coco czy Varadero, możliwość pojechania na wycieczkę lokalną do, zapuszczonej na końcu prowincji plaży bez hotelu i stałej restauracji wydawała się kusząca. Droga była najbardziej zniszczoną drogą, jaką kiedykolwiek jechaliśmy jednak miejsce okazało się całkiem w porządku. Plaża czysta, dość kameralna, pomimo grupki 30-40 osób, woda nie była zanieczyszczona a specyfika typowo namorzynowego wybrzeża w karaibskiej, turkusowej kolorystyce – bardzo przyjemna. Po drodze – mało kto na to zwraca uwagę – pokonujemy niewysokie góry, które są miejscem występowania reliktowej sosny karaibskiej, ten gatunek występuje tylko tutaj na świecie, a kilka podobnych w Ameryce Środkowej. Widok wzgórz z palmami królewskimi, bananowcami, a pośród nich… sosnami, wydał się surrealistyczny. Transport do Cienfuegos Tutaj zadziałał eksperyment z zakupionym wcześniej w Polsce transportem via Viazul. Na stronie tworzycie konto i dokonujecie zakupu, płacicie kartą i otrzymujecie dokument do wydruku, który należy wymienić na godzinę przed wyjazdem na bilety. Dzięki czemu oszczędziliśmy stresu i kolejek. To dość oblegane połączenie. I długie. Trwało ponad 6 godzin i naprawdę dało nam w kość. I naszym brzuchom. Uwaga! jeśli decydujecie się na taxi colelctivo to ich cena nie powinna być większa, niż Viazul, a wręcz może być czasem ciut tańsza. Czasami widząc zdesperowanych turystów, którym uciekł Viazul albo nie weszli do autobusu, taksówkarze dyktują dużo wyższe kwoty przejazdu. 5. Cienfuegos. Elegancja i deptaki Właśnie z tego względu wybraliśmy Cienfuegos, mimo, że autobus jechał dalej do Trinidad. To młode i eleganckie miasto, ma wytyczone ulice w szachownicę a większość głównych arterii, niesamowicie zadymionych spalinami domkniętych jest od rzędu piętrowych kamienic szpalerem arkad, chroniących przed słońcem. Choć Cienfuegos potrafi skraść serce niektórych, którzy tu zaglądają, choć tak naprawdę posiada tylko dwa interesujące obszary architektoniczne. W okolicach Plaza Centrali Parque Jose Marti oraz na południowym cyplu Punta Gorda. Z małej przystani przy Muelle Real odpływają natomiast statki w kierunku bastionowego zamku Castillo de Jagua, który chronił wejścia do portowej zatoki. Jednak największym, niespodziewanym hitem miasta jest eklektyczny, historyzujący nieco w stronę stylu mudejar, veneto czy neogotyku (jaki miks!) Palacio Della Vale, milionera sprzed 100 lat o tym samym nazwisku. Jak Wam się podoba? Casa, którą z polecenia Pani Puppy wybraliśmy, była bez okien, ale miała formę hostelową. To był dzień niekomfortowych odczuć żołądkowych, niekoniecznie z powodu jedzenia, racze przeraźliwych spalin w centrum miasta, jednak ostatecznie pokonanych po pół dnia z pomocą… Aqua Tonica. Polecamy – jakby co. Ogólnie oprócz tego epizodu na Kubie nie przytrafiło nam się kompletnie nic żołądkowego. Myliśmy ciągle ręce i piliśmy wodę butelkowaną. A drinki tylko z lodem z dziurką. I wystarczyło. 6. Trinidad. Kolonialna perła Karaibów Takie hasełka jak „być na Kubie a nie być w Trinidad to jakby nie być na Kubie” oczywiście na nas nie działają. Zwłaszcza, ze miasto należy raczej do obleganych przez turystów, niż pomijanych, niemniej, jeśli ktoś choćby minimalnie przygotuje się do tego kraju, poczyta, posprawdza już wie, że musi odwiedzić ten punkt na swojej trasie. Po prostu Trinidad aż kipi od nagromadzenia ciekawych miejsc, historii i plenerów na zdjęcia. Trinidad i okolice. Trinidad został uznany za perłę narodową już w czasach Batisty. Nawet władze rewolucyjne, tak niechętne przecież wszystkiemu, co kojarzyło się z wyzyskiem, kolonizacją i Hiszpanami musieli pogodzić się z tym, że dla dobra lokalnej ekonomii należy chuchać i dmuchać na Trinidad. Gdy ostatecznie UNESCO po wielu latach badań o obserwacji wpisało miasto oraz przylegającą doń Dolinę de Ingenios na listę – liczba turystów z całego świata zwiększyła się kilkudziesięciokrotnie a fundusze pozwoliły na renowację wielu budynków. I pojawił się boom na Trinidad – Kolonialną Perłę Karaibów. DRINKI W TRINIDAD Ceny Od 8 do 12 zł. Mojito – sok z limonki, ręcznie tłuczona mięta, cukier, biały rum. Serwowane w kubeczkach z okien „najlepsze na Kubie oraz „najlepsze na świecie” lub szklankach na Schodach Muzyki. Cuba Libre czyli ciemny rum z colą. Tropi lub Tu. Czasami starszy, 5-letni. Canchanchara (Ciamciamciara wg nas)– nasze odkrycie. Rum aguardiente de cana, sok z cytryny, dwie łyżki płynnego miodu. Coś pysznego. Najlepsze w barze o tej samej nazwie, co drink Choć podobno zdarzają się głosy przeciwne, Trinidad może przyćmić każde miasto, typu Cienfuegos, gdyż pomimo sporych tłumów turystów ma coś, czego nie da się wykorzenić – mocne genius loci. Kolorowe budownictwo, unikalna specyfika życia miejskiego w stylu wiejskim, muzyka na żywo (czasem zaskakująco autentyczna), słynne schody, przywołujące nieco śródziemnomorskiego klimatu temu miejscu, idealne do sączenia kubańskich drinków, cudowne faktury murów po południu i puste ulice o poranku, historia piratów, historia cukrowych baronów, francuskich imigrantów czy dramatyczne losy czarnych niewolników oraz wciąż żywa legenda santerii, synkretycznej religii stworzonej przez nich. To tylko mały abstrakt tego, co pokażemy Wam w osobnym wpisie o Trinidad. 7. Okolice Trinidadu Ponieważ w Trinidad postanowiliśmy zostać dłużej niż wcześniej planowaliśmy, udało nam się zwiedzić jeszcze okolice tego uroczego miasta. Początkowo myśleliśmy, że pojedziemy na wycieczkę zorganizowaną w góry Sierra del Escambray żeby zobaczyć miedzy innymi plantacje kawy, jednak okazało się, że wycieczki te są naprawdę drogie (poza tym możliwe jedynie albo jeepem lub też konno). W pierwszej kolejności udaliśmy się więc na kilkugodzinną wycieczkę (35 CUC za dwie osoby) po najważniejszych punktach wpisanej na listę UNESCO Valle de los Ingenos (Dolina Cukrowa). Obszar ten pod koniec XVIII i na początku XIX wieku przeżywał swój największy rozkwit. Powstawały tu, fundowane przez hiszpańskich bogaczy (którzy wkrótce stawali się jeszcze bogatsi) posiadłości z malowniczymi haciendami, oparte na niewolniczej pracy ogromnej ilości ludzi. Symbolem zarówno wielkiego bogactwa, jak i niewolniczej pracy jest tu 45 metrowa wieża strażnicza (dziś widokowa), która wzniesiona została na terenie posiadłości Manaca Iznaga. Roztacza się tu wspaniały widok na połacie falującej na wietrze trzciny cukrowej. Jeszcze piękniejszy, bo niemal na całą dolinę, podziwiać możemy z Mirador de la Loma del Puerto. Kolejnego dnia pojechaliśmy starym Fordem Anglia na inną wycieczkę (cały dzień z kierowcą to około 35 CUC). Tym razem naszym celem był Parque El Cubano. Żeby wejść na teren parku należy kupić bilet (10 CUC od osoby), bardzo łatwa i przyjemna trasa (około 40 – 45 minut w jedną stronę) wiedzie do głównej atrakcji tego miejsca tzn. Cascada El Cubano. Malowniczy wodospad zachęca kąpielą, a miejscowych do skoków ze skały do zielonkawej wody tworzącej coś na kształt basenu. To doskonała okazja, by w końcu, tak naprawdę uciec od zgiełku i wszechobecnych spalin. Koniecznie rano! Około bo potem przychodzą tu „wycieczki”. Po południu udaliśmy się na Playa Ancon. Plaża ładna i czysta, poza tym w jej części można rozłożyć się po darmowymi parasolami. Widzieliśmy, że w nieco bardziej oddalonym fragmencie (także bardziej zabudowanym) turyści opalali się na leżakach. My jednak zostaliśmy, w podobno, jak nas przekonywał Pan kierowca, w jej najładniejszym i najmniej tłocznym fragmencie. Jedynymi minusami byli „plażowi” sprzedawcy krążący wokół z pizzą i napojami oraz meszki, które mogą naprawdę dać się we znaki. Bardziej szczegółowo o największych atrakcjach w okolicy Trinidadu będziemy jeszcze pisać. Transport do Hawany Z Trinidadu nie ma najmniejszego problemu wydostać się gdziekolwiek. Rano przez ósmą kursują aż trzy busy Viazul. Do Varadero, do Santiago de Cuba i Havany. Następny do Havany kursuje o 14:00. Taxi Collectiwo same Wam wpadną w objęcia już dzień wcześniej i w cenie autobusów. Wybraliśmy bus, bo chcieliśmy w spokoju napisać wpis o Trinidadzie „na świeżo”. Dwa dni przed wyjazdem wpisaliśmy się do zeszytu rezerwacji na dworcu. 8. Hawana po raz drugi. Piraci i modernizm. Gdy rozpoczynamy jakąś podróż od stolicy i na niej kończymy, warto rozdzielić sobie jej zwiedzanie na dwie, ale zupełnie rozdzielne od siebie części. By nie powielać pewnych tras. Nasz pomysł na ostatnie 3 dni w Hawanie był konkretny, zmieniliśmy nasze ulokowanie względem czasu po przylocie – daleko na zachód, w Vedado. Po Starej Havanie, miasto rozrastało się w kierunku zachodnim, dziś to Havana Central a jeszcze dalej – nowoczesna, elegancka i wychwalana przez wielbicieli architektury Vedado. Był czas, gdy w latach 30-tych i 40-tych Havana była rozrywkową stolicą Ameryki Północnej. Nie Nowy Jork ani Chicago. Widać to w mnogości form i przepychu rezydencji, budynków, restauracji, hoteli, kościołów. Secesja, art deco, modernizm przedwojenny, modernizm powojenny – wszystko tu znajdziecie i to na każdym rogu. Jako, że jesteśmy miłośnikami i jesteśmy wrażliwi na takie perełki, ruszyliśmy na architektoniczne łowy, których efektem będzie osobny wpis o Vedado. Przy okazji zakwaterowaliśmy się przypadkiem w przepięknym, stylowym mieszkaniu w stylu art deco. A to nie było akurat planowane. Ostatni wieczór na Kubie spędziliśmy łapiąc promienie pomarańczowego zachodzącego słońca. Najpierw z drugiego brzegu hawańskiej zatoki – z murów Zamku Castillo de Los Tres Reyes a potem bulwaru Malecon, którym pieszo doszliśmy do Vedado w pół godziny. Zarówno Castillo de Los Tres Reyes, jak i zamek, z którego pięknie prezentuje się ten pierwszy – Castillo de la Real Fuerza zostały wzniesione między innymi dlatego, że PIRACI ostrzyli sobie przez długi czas zęby na Hawanę. I ostatecznie oprócz francuskiego korsarza Jaquesa de Sores’a już nigdy żaden pirat nie złupił miasta. Natomiast ostatnie pół dnia przez wylotem wędrowaliśmy po południowym Vedado oraz największym cmentarzu oby Ameryk – Necropolia de Colon. Więcej o samym zwiedzaniu Hawany w 2-3 i jej największych atrakcjach, ciekawostkach, knajpkach przeczytacie w osobnym wpisie na ten temat. Pamiątki i powrót do Polski Taksówka na lotnisko powinna kosztować nieco taniej, niż z lotniska. Jak umiecie się targować do 20 CUC, jak nie to 25 CUC. Lotnisko jest skromne, zapomnijcie o restauracjach oraz gniazdkach. Lepiej zjeść coś konkretnego przed samym wylotem. Internet ETECSA działa, ale tylko przy bramkach samlotowych, więc można wykorzystać „resztkę” z karty-zdrapki. Na lotnisku po przejściu kontroli (jak i przed) można kupić rum i cygara. Po umieszczeniu ich w specjalnej torbie z plombą, możecie te produkty przewiezc z sobą w bagażu podręcznym. Dla nas to było ważne, bo nie korzystamy z bagażów rejestrowanych. Ceny rumu bardzo ok. Havana Club 0,5 l za mniej niż 5 CUC, podobnie Santiago de Cuba. Polecana, podobno przepyszna kawa Santero kosztowała 14 CUC. To dużo, a jej opakowania nie budziło pozytywnych odczuć. Resztkę CUC wydaliśmy na cygaretki, pocztówki, magnez. Aczkolwiek można też wymienić je na EURO w kantorze, który służył nam przy przylocie w odwrotnym celu. Ale te kolejki… Lot KLM jest wygodny, bo nocny. Po wieczornej kolacji, większości zamknęły się oczy. Byliśmy na Kubie raptem 11 dni, więc nasze organizmy niekoniecznie dobrze się przestawiły. Codziennie zasypialiśmy najpóźniej o 22-23, tak było i w czasie lotu. Pobudka przywitała nas już nad Kornwalią i za chwilę, po śniadaniu samolot zaczął zniżanie do Amsterdamu. To byl zdecydowanie najszybszy powrót z dalekich krajów z naszych dotychczasowych. Podsumowanie, wrażenia i Informacje praktyczne Kuba jest marzeniem wielu. Jest w tej wyspie coś po prostu specyficznego, coś co ją wyróżnia, nie zlewa, nie upodabnia do innych miejsc. Często mówi się o zarzutach wobec krajów Ameryki Środkowej czy Azji Pd-Wsch, że są podobne, że wybierając jeden lub drugi możemy przeżyć podobną przygodę. Kuba wydaje się ma coś, co daje jej ten wkład w popkulturę świata jak Włochy, Japonia, Grecja – jest kubańska tylko tu i teraz. Muzyka, cygara, rum, taneczne rytmy, wieloetniczność, ponad 50-letnie samochody i ten specyficzny zakonserwowany choć wcale nie siermiężny socjalizm – to jej znaki rozpoznawcze. Zawieść się mogą jednak Ci, którzy celują z doznania smakowe, kulinaria, zapachy, ani transport i zakwaterowanie. Czyli typowi „backpakerzy” w japonkach, zwłaszcza po doświadczeniach z Azji Pd-Wsch. Na Kubę trzeba jechać z zaciekawieniem wszystkimi, wymienionymi rzeczami ale mieć z tyłu głowy, że mogą nas zmęczyć prozaiczne elementy podróży jak: przemieszczanie się, jedzenie, płatność w dwóch różnych walutach, przeraźliwe spaliny w miastach. Ale wyznajemy zasadę, że gdy wiemy po co i dlaczego podróżujemy – minimalizujemy rozczarowania. Pytania i odpowiedzi o Kubie, których sami sobie udzieliliśmy po powrocie Przed wyjazdem nurtowały nad konkretne pytania, na które odpowiedzi z lepszym lub gorszym skutkiem szukaliśmy na różnych stronach i innych blogach. Jeśli chodzi o skarbnicę wiedzy o Kubie to polecamy dwa: Holacuba Basi Stawarz i Cuba Mi Amor Ani Winiarek. Jeśli chodzi o blogi, to najczęściej przebywaliśmy na blogach: Mama Said Be Cool (również świeże info!) Ewy, Kamili i Podróżnickich. Czy na Kubie jest bezpiecznie? Szczerze? Cholera, chyba nigdzie nie czuliśmy się bezpieczniej. Ani jednej sytuacji krytycznej, ani jednej nerwowej, ba, nawet gubiąc torbę z bankiem energii i mikrofonem i drugim telefonem w jednej z kawiarni, po stresującym powrocie, po ponad pół godzinie torba… czekała na nas nietknięta. Coś jest na rzeczy, że im krócej jakaś władza trzyma obywateli, tym występek mniejszy. Czy Hawana jest ładnym miastem? To bardzo bardzo trudne pytanie. Serio to nie jest oczywiste. Wszystko zależy od Waszej wrażliwości na skorupkę i wnętrze. Skorupkę w wielu miejscach ma odpychającą, ale jak się zna wnętrze i zrozumie to się to ignoruje i skupia na detalach, zakamarkach, mówiących murach. No i trzeba mieć pomysł na Hawanę. Wiedzieć jak ją zwiedzać i po co. I nie tylko same Stare Miasto. Nie chodzić chaotycznie po ulicach, bo to faktycznie może zmęczyć. Ogólnie daliśmy Hawanie mocną czwórkę, a po zobaczeniu Vedado czworkę z plusem. W porównaniu z wieloma miastami Azji jest dużo czystsza i zadbana, ale jest jeszcze wiele do zrobienia. Czy Kuba jest droga na miejscu? Jest droga i nie jest droga. Można dostać rozdwojenia jazni. Raz jesz ziemniaczane chipsy za kilka CUP, pizzę za grosze i kawę za kilka groszy a raz musisz kupić butelkę wody za 2 CUC (czyli 8 zł) albo puszkę coli za 12 zł. Generalnie wszędzie udawało nam się płacić w CUP oprócz instytucji publicznych (muzea, wstępy). Przelicznik CUP do CUC to 25 do 1, ale mamy wrażenie, że płacąc w CUP udawało nam się kupić więcej a wydać mniej. Przerazliwie drogie są ceny hoteli – nie na nasze, polskie kieszenie, hosteli brak. Ceny ransportu i lokalnych wycieczek mocno zawyżone w stosunku do jakości usługi. Ale znowu ceny jedzenia (choć niezbyt smacznego) knajpkach, nawet w miejscach turystycznych często mieściły się w przedziale 4-6 CUC, czyli nasze ok 20-22zł. Wydaliśmy w te 11 dni na wszystkie bieżące rzeczy około 1800zł na głowę. W dowolnym kraju Azji Pd-Wsch to zapewne byłaby połowa tego. Czy Trinidad jest przereklamowany i przepełniony? Nie, jednak nie jest. Choć turystów tu sporo, to jednak nie więcej niż w dowolnym włoskim miasteczku w środku lata. A klimat ten sam, a może i lepszy, bo z domieszką latino. Trinidad jest świetny i rzeczywiście nazwanie go „perłą” pasuje. Porankami tu są pustki wręcz. Przynajmniej wg naszej wrażliwości. Liczba zabytków + plener fotograficzny + położenie + historia + klimat wieczorów. Każdy z tych elementów dostaje piatkę. Jeśli macie na Kubę pomiędzy 7 a 14 dni – nie rezygnujcie z Trinidad. Z Vinales też nie rezygnujcie 🙂 Czy mieszkanie w casach ma jakieś ukryte minusy? Owszem ma. Jedna to brak prywatności, choć brzmi to nieco surrealistycznie w tych okolicznościach, hello jesteśmy na Kubie! Wstawaj, tańcz, śpiewaj ze mną. Siadaj, opowiadaj. Druga to fakt, że właściciele cas żyją z pośrednictwa. Wcisną Ci wszystko, co i tak planowałeś sam. Czasami ma to pozytywny aspekt, bo nie musisz nic robić a masz załatwione najlepsze cygara, następną casę, taksówkę collecttivo pod dom czy rowery ale czasami mniej (ceny ciut większe, niż „na mieście”). Jedno jest pewne – jedzenie się opłaca jeść w casach. Smaczne, obfite i cenowo akurat wychodzi najlepiej. Zarówno kolacje jak i śniadania. *Wpis powstał w wyniku współpracy grupy kreatywnej Bloceania z marką KLM Polska Jeśli chcecie poczytać jak zorganizować i zaplanować podróż na Kubę z dzieckiem to koniecznie zajrzyjcie do Kasperków 🙂 natomiast o nurkowaniu na Kubie u Szalonych Walizek. Bieda na Kubie oto przeciętny dom Kubańskiej rodziny.Niestety ponad 50 lat reżimu robi swoje.ludzie maja jedynie telewizory i to nie wszyscy.Na Kubie brakuje ? 0 Oczekuje na przynajmniej 3 oceny krytyków ? Oczekuje na przynajmniej 3 oceny użytkowników 100% pozytywnych 2 użytkowników Jak oceniasz ten film? ? 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Anuluj 0/500 Tekst zawiera spoilerySpoilery Chcę obejrzeć Nie chcę obejrzeć Obserwuj Dodaj do listy Nic nie znaleziono. Listy umożliwiają dowolne grupowanie filmów i seriali. Dodaj nową listę
August 24, 2017. 200. 0. SHARE. Facebook. Twitter “Ataki akustyczne” na Kubie mogły spowodować uszkodzenie mózgu – RMF24.pl – “Ataki akustyczne
Internet na Kubie a sieć z telefonu to dwa różne tematy. Ceny przesyłu danych poza Unią Europejską są u popularnych operatorów tak wysokie, że tylko wybrańcy mogą cieszyć się internetem na Kubie z własnej sieci. Turysta ma dwie opcje – kupić kubańską kartę telefoniczną (od 2020 roku jest taka możliwość) lub dokupywać karty-zdrapki z doładowaniem czasowym. To najpopularniejsze rozwiązanie. Ile kosztuje internet na Kubie? Karty od kilku lat trzymają taką samą cenę. 1 godzina dostępu do internetu kosztuje równowartość 1 dolara. Kupimy je przede wszystkim w salonach sprzedaży ETECSA i w hotelach. Gdzie można korzystać z internetu? Aby korzystać z internetu na Kubie, nie wystarczy mieć karty-zdrapki, trzeba jeszcze znaleźć sieć wifi, do której możemy się podłączyć. Kiedyś wifi dostępne było tylko w hotelach i ich najbliższym sąsiedztwie. Dzisiaj internet bez większych problemów znajdziemy na popularnych skwerach i w parkach. Wystarczy wypatrywać turystów wpatrzonych w telefony. Coraz częściej z wifi można korzystać również w casach particular. Wystarczy zapytać gospodarza, czy jest taka możliwość. Trzeba jednak liczyć się z tym, że internet na karty-zdrapki nie należy do najmocniejszych ani najstabilniejszych. Sprawdzimy maila, napiszemy wiadomość na messangerze, ale ładowanie filmu czy nawet zdjęć na Facebooka może potrwać trochę dłużej, a w skrajnych przypadkach – być niemożliwe. Dla nas pobyt na Kubie jest zawsze długo wyczekiwanym detoksem od internetu. Nie uwierzycie, jak długo trzyma bateria w telefonie :)
\n\n\n \ninternet na kubie 2017
A1 Pomoć u kući. Brzo rješenje ORYX asistencije za hitne situacije u kućanstvu. Uslugu možeš aktivirati prilikom naručivanja interneta na webu. Aktiviraj i dobivaš prvih mjesec dana besplatno, bez ugovorne obveze. Nakon probnog perioda, cijena iznosi 1,19 €/mj. (8,97 kn/mj.) PLUS Na Kubę wchodzi kapitalizm. Ale bieda trzyma się mocno Kuba pokazywana turystom ma się nijak do prawdziwej Kuby. Bo Kuby są tak naprawdę dwie - lokalna i turystyczna. Tak jak i waluty obowiązujące na tej pięknej... 28 marca 2017, 6:55 Eksplozja na Kubie. Zniszczona została część hotelu W Hawanie, stolicy Kuby, doszło do eksplozji, która zniszczyła historyczny Hotel Saratoga. Zniszczeniu uległa niemal cała fasada budynku - oprócz dwóch... 6 maja 2022, 18:38 TYLKO U NAS Małgorzata Wassermann o zwolnieniu z aresztu Katarzyny P., współoskarżonej w aferze Amber Gold Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił areszt wobec Katarzyny P., współoskarżonej w aferze Amber Gold. Zastosował wobec niej wolnościowe środki zapobiegawcze. –... 24 września 2021, 12:42 Protesty na Kubie. Rząd odciął Kubańczykom internet. "Ludzie donoszą o braku respiratorów, tlenu i lekarstw" Kubańczycy rozpoczęli protesty i wyszli na ulicę. Sprzeciwiają się głębokiemu kryzysowi gospodarczemu, niedoborom podstawowych towarów i przerwom w dostawie... 15 lipca 2021, 12:46 Prezydent Joe Biden wypuszcza trzech więźniów z Guantanamo. Czy zlikwiduje więzienie na Kubie? Trzech więźniów przetrzymywanych od wielu lat w amerykańskiej bazie w Guantanamo wyjdzie niebawem na wolność. Czy to początek likwidacji więzienia na Kubie? 19 maja 2021, 11:50 Kuba: Komuniści chcą ratować ledwo dyszącą gospodarkę i mają pozwolić na swobodę działania małym prywatnym firmom Komunistyczne eksperymenty na Kubie nie ożywiły gospodarki, a z nią jest coraz gorzej. Dlatego władze chcą pozwolić na swobodę działania małym prywatnym firmom. 8 lutego 2021, 9:03 PLUS Katarzyna Pakosińska: Otwieranie nowych drzwi szalenie mnie kręci Swoją premierę ma dzisiaj e-book Katarzyny Pakosińskiej – „Jak strugać wariata”. Z tej okazji zapytaliśmy cenioną artystkę kabaretową dlaczego tak mało kobiet... 23 lipca 2020, 15:25 Borussia Dortmund wspomina pięknego gola Jakuba Błaszczykowskiego [WIDEO] Borussia Dortmund wiele razy pokazywała, że ma sentyment do Jakuba Błaszczykowskiego. Udowodniła to kolejny raz, wspominając na Twitterze piękne trafienie Kuby... 10 kwietnia 2020, 9:31 Katarzyna Pietras - córka Beaty Kozidrak - zapowiada na jesień swoją pierwszą solową płytę. Będzie sukces? Katarzyna Pietras to córka Beaty Kozidrak i jej byłego męża Andrzeja Pietrasa. Dziewczyna wcześnie objawiła swój wokalny talent. Już w minionej dekadzie... 4 lutego 2020, 14:29 3-letni Kubuś dostał leki nasenne, żeby nie przeszkadzał mamie i jej partnerowi. Chłopiec już się nie obudził 27-latka spotkała się z nowym partnerem. Na to spotkanie w bydgoskim hotelu zabrała 3-letniego synka. Chłopiec tam dostał środki nasenne. Nie udało się go... 22 stycznia 2020, 19:39 Wyrok w sprawie Amber Gold Sąd w Gdańsku skazał Marcina P. na 15 lat, a Katarzynę P. na 12 lat i 6 miesięcy więzienia Wyrok w sprawie afery Amber Gold. Sąd w Gdańsku skazał Marcina P. na 15 lat więzienia. Wobec Katarzyny P. sąd zdecydował się na karę 12 lat i 6 miesięcy... 16 października 2019, 10:05 PLUS Hawana jest jak trzy różne miasta. Oto Vieja, Centro i Vedado Hawana, pełna kontrastów i ulicznego gwaru. Jedno miasto, kilka różnych światów, które spotykają się wieczorami na Maleconie. Stolica Kuby przyciąga jak magnes. 8 sierpnia 2019, 15:58 11 medali gimnastyczek Wisły Kraków w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży [ZDJĘCIA] Piękny sukces odniosła ekipa Wisły Kraków podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Wieliczce. W zmaganiach juniorek młodszych zdobyła aż jedenaście medali i... 24 maja 2019, 14:49 Zakopane: Mały Kubuś walczy z białaczką i prosi o naszą pomoc Nie skończył jeszcze nawet 4 lat, a już musiał podjąć najważniejszą walkę w swoim życiu. Kubuś Lipiński to mały zakopiańczyk, u którego lekarze wykryli ostrą... 20 lutego 2018, 12:13 PLUS Tropikalny raj: szczere uśmiechy i słodkie mango. Kartka z Filipin Tak szczerych uśmiechów, nawet na wyspie objętej wciąż stanem wojennym, tak słodkiego mango i tak przepięknego podwodnego świata jak na Filipinach, nie ma chyba... 12 stycznia 2018, 7:00 Trzy kobiety płyną na deskach z Kuby do Stanów Zjednoczonych Zmagają się z wiatrem, prądem i rekinami - wszystko po to, by przepłynąć na deskach z Kuby do Stanów Zjednoczonych. Trzy sportsmenki mają do pokonania blisko... 9 czerwca 2017, 12:22 MISTRZOWIE URODY 2017 | Salon Katarzyna jak SPA Trwa plebiscyt Mistrzowie Urody 2017 w Małopolsce. W kategorii Studio Urody w powiecie gorlickim jednym z liderów jest Salon Kosmetyczny Katarzyna w Gorlicach.... 16 marca 2017, 12:51 PLUS Nasz kotek to... puma Trzyletnia Nubia to puma, która zamieszkała w domu razem z właścicielami, rodziną Stanek. Duża kicia chodzi na smyczy, śpi na kanapie, wykonuje polecenia - tak... 28 stycznia 2017, 8:00 Czekali na ten mecz blisko 70 lat. Piłkarze USA pokonali w Hawanie Kubę [ZDJĘCIA] Po raz pierwszy od 1947 roku zostało rozegrane towarzyskie spotkanie pomiędzy Kubą a Stanami Zjednoczonymi. Mecz wygrali Amerykanie (2:0). 8 października 2016, 10:38 Co zrobić, żeby nie przytyć? Niektóre dzieci mają trudniej Niezdrowa dieta, zbyt mało ruchu, a może geny? O problemie otyłości mówi dr Katarzyna Przybyszewska. 1 lipca 2016, 12:27 Moda na kubańskie wakacje wciąż rośnie W szczycie sezonu na lotnisku w Hawanie ląduje po kilka samolotów dziennie, przywożących turystów z całej Europy. W hotelach słychać języki: francuski,... 6 czerwca 2016, 13:45 .